Partia Petera Magyara zdobyła 138 mandatów w 199-osobowym węgierskim parlamencie – wynika z najnowszych wyników głosowania. Koalicja Fidesz-KDNP premiera Viktora Orbana uzyskała 54 mandaty. Do parlamentu wejdzie też – według prognoz – skrajnie prawicowa Mi Hazak z siedmioma mandatami.
Przed wejściem na scenę Magyar, trzymając węgierską flagę, przeszedł wśród wielotysięcznego tłumu swoich zwolenników. „Żadna inna partia nie otrzymała dotąd tak silnego mandatu, jak TISZA. Odzyskaliśmy nasze państwo, uwolniliśmy je. TISZA nie tylko wygrała, ale będzie mieć większość konstytucyjną dwóch trzecich. Mandat ten pozwoli nam przeprowadzić łatwą i pokojową transformację. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie oddane na nas głosy. Tak wiele razy mówiono nam, że nie wyjdziemy poza Budapeszt, że nie zdobędziemy prowincji. To nieprawda i dziś to udowodniliśmy” – zaznaczył Peter Magyar. Ocenił, że w niedzielę nadszedł „kolejny w naszej historii moment dumy”. „To zwycięstwo nad tymi, którzy zdradzili Węgry, zwycięstwo prawdy nad kłamstwem. To przede wszystkim zwycięstwo wszystkich Węgrów” – podkreślił Peter Magyar. Na wyniki zareagowali polscy politycy. Premier Donald Tusk napisał na platformie X: „Węgry, Polska, Europa. Znowu razem! Wspaniałe zwycięstwo, drodzy przyjaciele!”. „Ruszkik haza!” („Rosjanie, do domu!”) – dodał. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował, że Péter Magyar zapowiedział pierwszą wizytę w Polsce. „Dziękujemy, zapraszamy i czekamy” – napisał w serwisie X. Marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska oceniła, że „Węgrzy pokazali, iż chcą Europy, demokracji, jedności i sprawiedliwości”. Dodała, że głosowali przeciwko rosyjskim wpływom, korupcji i kłamstwu. Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz napisał, że „wszystko wskazuje na to, iż blokowane przez rząd Orbána dwa miliardy złotych z funduszy UE, związane ze sprzętem przekazanym Ukrainie, wkrótce trafią do Polski”. Z kolei szef MSWiA Marcin Kierwiński pogratulował Węgrom, podkreślając ich „siłę i wybór Europy oraz demokracji”. Dodał również, że wynik wyborów jest „czerwoną kartką dla wpływów Rosji” i zapowiedział dobrą współpracę w przyszłości.





