Republikański kandydat na gubernatora Illinois Darren Bailey stara się pozyskać głosy wyborców w Chicago. Podczas środowej rozmowy z serwisem Capitol News Illinois – tuż przed wyjściem na scenę na dorocznym dniu Lobby Właścicieli Broni w Illinois, odbywającego się w Springfield – Republikanin poinformował, że wprowadził się do mieszkania w chicagowskiej dzielnicy Near South Side.
Mieszkanie to ma być dla niego swego rodzaju sztabem jego kampanii prowadzonej na terenie aglomeracji Chicago. Nie jest to posunięcie całkowicie nietypowe dla Baileya – byłego stanowego senatora i farmera z powiatu Clay, położonego około czterech godzin jazdy na południe od Chicago. Cztery lata temu mieszkał on w budynku znanym dawniej jako John Hancock Center przy Michigan Avenue, kierując się podobnym celem. Zabieg ten nie przyniósł jednak rezultatów, gdyż przegrał on wyścig o urząd z gubernatorem JB Pritzkerem różnicą 12 punktów procentowych. W samym mieście uzyskał zaledwie około 15% głosów. Bailey nie zawsze darzył Chicago sympatią. Cztery lata temu nazwał to miasto „piekłem” – stwierdzenie, od którego, jak zapewnia, obecnie się odcina. Tegoroczna przeprowadzka stanowi element obietnicy Baileya, by w większym stopniu skupić się na poznawaniu wyborców z miasta oraz przedmieść. Bailey wyraził nadzieję, że jakiś darczyńca pomoże pokryć koszty wynajmu mieszkania. Przepisy stanowe zabraniają wykorzystywania funduszy kampanijnych na cele mieszkaniowe, lecz pozostawiają pewną szarą strefę, umożliwiającą kandydatom oraz urzędnikom publicznym „pokrywanie” określonych kosztów. Powszechną praktyką wśród stanowych ustawodawców jest na przykład wykorzystywanie środków z kampanii na opłacenie pobytu w hotelu lub wynajmu mieszkania w Springfield. Sztab wyborczy demokratycznego gubernatora JB Pritzkera oświadczył, że wyborcy nie powinni wierzyć w to, iż Darren Bailey zmienił zdanie na temat miasta. „Darren Bailey spędził całą swoją karierę na demonizowaniu Chicago oraz ludzi, którzy tu mieszkają” – stwierdził w oświadczeniu Alex Gough, rzecznik Pritzkera. „Może zmienić adres zamieszkania, ale to nie zmienia faktów. Darren Bailey to ten sam skrajny, nieskuteczny i całkowicie niekompetentny kandydat, jakim był od zawsze. Gdy tej jesieni wyborcy z Illinois po raz trzeci odrzucą pieszczocha Donalda Trumpa, miejmy nadzieję, że w końcu zrozumie on ten przekaz”- zaznaczył rzecznik.





