Darren Bailey, kandydat partii republikańskiej na gubernatora Illinois, wyraził ubolewanie z powodu nazwania Chicago „piekłem” podczas swojej poprzedniej kampanii wyborczej. Bailey stara się pozyskać poparcie chicagowskich wyborców przed listopadowymi wyborami.
Po raz drugi walczyć będzie z demokratycznym gubernatorem JB Pritzkerem. W 2022 roku przegrał z Pritzkerem w Chicago dwucyfrową różnicą głosów. W niedzielę sztab wyborczy Darrena Bailey opublikował w mediach społecznościowych nowy film, na którym widać jak wraz ze swoim kandydatem na wicegubernatora Aaronem Del Marem zwiedza miasto oraz próbuje słynnych hot dogów i pizzy deep dish. „No dobrze, Darren – co sądzisz o tym »piekle«?” – pyta Del Mar. „Aaron, posłuchaj: palnąłem głupstwo i z pewnością nie jestem zbyt dumny, by nie przyznać się do błędu” – odpowiada Bailey. „A zatem: kocham Chicago! Uwielbiam wszystko, co to miasto ma do zaoferowania. Nie mogę się doczekać, by tego doświadczyć” – dodał Darren Bailey. W poście zamieszczonym w mediach społecznościowych Bailey dodał, że wypowiedział pod adresem Chicago słowa, „które chętnie by cofnął”. „Miasto to mimo wszystko okazało mi łaskę. Dzięki temu stałem się lepszym człowiekiem” – kontynuował polityk . Najnowszy ruch w kampanii Baileya następuje również po tym, jak – według doniesień Capitol News Illinois – oświadczył, że wprowadził się do mieszkania w chicagowskiej dzielnicy Near South Side. Gdy w 2022 roku Darren Bailey po raz pierwszy ubiegał się o urząd gubernatora, regularnie ostro krytykował Chicago oraz demokratycznych przywódców. Podczas jednej z debat nazwał Chicago „przepełnionym przestępczością, skorumpowanym i dysfunkcyjnym piekłem”.





