W Chicago są największe korki na drogach w całych Stanach Zjednoczonych – wynika z raportu „2025 Global Traffic Scorecard” firmy INRIX. Departament transportu USA oraz federalna administracja autostrad uruchamiają nowy program o nazwie „Freedom to Drive”, którego celem jest przeciwdziałanie ekonomicznym skutkom zatorów drogowych w Chicago oraz na terenie całego kraju.
W liście skierowanym do gubernatora JB Pritzkera sekretarz transportu Sean Duffy zwrócił się do władz Illinois z prośbą o wskazanie obszarów, w których kierowcy na terenie stanu napotykają największe utrudnienia. W liście przesłanym w poniedziałek do Pritzkera zwrócono się do biura gubernatora o wskazanie – w ciągu najbliższych 60 dni – obszarów w Illinois, w których natężenie ruchu jest największe, zidentyfikowanie krytycznych tzw. wąskich gardeł oraz przedstawienie planów lub rozwiązań, jakie władze stanowe proponują w celu rozwikłania problemów w tych miejscach. „Jesteśmy otwarci na pomysły ze strony stanów – ze strony gubernatorów – dotyczące planów i kroków, jakie proponowaliby oni podjąć na szczeblu stanowym, wykorzystując środki z funduszu powierniczego na rzecz autostrad oraz fundusze stanowe. Liczymy również na zaangażowanie inwestycji prywatnych” – czytamy w liście. Rząd federalny współpracowałby następnie ze stanami przy realizacji projektów mających na celu ograniczenie natężenia ruchu drogowego. W zeszłym miesiącu Federalna Administracja ds. Transportu (FTA) wszczęła dochodzenie przeciwko departamentowi transportu Illinois (IDOT) w związku z kwestiami bezpieczeństwa w systemie chicagowskiego przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej (CTA). W piśmie skierowanym do IDOT przedstawiciele władz federalnych stwierdzili, że agencja ta nie podjęła wystarczających działań w celu ochrony pasażerów oraz pracowników transportu. W ciągu najbliższych paru miesięcy nadzór sprawowany przez IDOT nad CTA zostanie poddany ocenie. Jeśli wyniki tej kontroli nie zadowolą FTA, agencja ta może wymusić na IDOT wykorzystanie środków federalnych w celu dostosowania się do jej wytycznych. Gubernator JB Pritzker nazwał dochodzenie rządu Donalda Trumpa w sprawie IDOT „farsą”. „Podczas gdy administracja Trumpa nie radzi sobie z zapewnieniem sprawnego funkcjonowania lotnisk i zwiększeniem bezpieczeństwa transportu, sekretarz Duffy wszczął farsowe dochodzenie w sprawie naszego lokalnego transportu” – napisał Pritzker w zeszłym miesiącu w mediach społecznościowych. W wydanym w poniedziałek oświadczeniu dotyczącym inicjatywy „Freedom to Drive” rzecznik gubernatora stwierdził: „Stan Illinois podejmuje już znaczące kroki na rzecz ograniczenia zatorów drogowych poprzez zakrojone na szeroką skalę działania, takie jak program» Rebuild Illinois «, niedawno uchwalona ustawa o władzach transportowych Północnego Illinois (Northern Illinois Transit Authority Act) oraz inne inicjatywy. Choć stan z zadowoleniem przyjmuje wszelkie inicjatywy federalne, które w istotny sposób dążą do wsparcia tych celów, najlepszym sposobem, w jaki administracja Trumpa mogłaby pomóc, jest uwolnienie środków federalnych, które zostały już przyznane Illinois i które mu się należą. Środki te pozwoliłyby nam kontynuować realizację projektów poprawiających mobilność, wspierających transport publiczny oraz przyczyniających się do dalszego ogólnego ograniczenia zatorów drogowych”.





