Członkowie amerykańskiego kongresu w tym politycy partii demokratycznej z Illinois zaprezentowali we wtorek projekt ustawy, podnoszącej federalną płacę minimalną do 25 dolarów za godzinę. Tym samym odnowili trwającą od dawna debatę gospodarczą na temat wynagrodzeń pracowników, inflacji oraz wpływu tych kwestii na małe przedsiębiorstwa.
Projekt „Living Wage for All Act” (Ustawa o Płacy Godziwej dla Wszystkich), przedstawili kongresmeni Delia Ramirez i Jesus „Chuy” Garcia –Demokraci z Illinois – wraz z demokratyczną kongresmenką Analilią Mejią z New Jersey. Projekt ustawy zakłada ponad trzykrotne podniesienie obecnej federalnej płacy minimalnej, która od 2009 roku utrzymuje się na poziomie 7,25 dolara za godzinę. Zwolennicy tego projektu twierdzą, że podwyżka jest konieczna, aby dotrzymać kroku rosnącym kosztom mieszkań, opieki zdrowotnej i podstawowych potrzeb. Krytycy z kolei argumentują, że propozycja może stanowić znaczne obciążenie dla pracodawców, zwłaszcza małych firm, które już borykają się z wysokimi kosztami operacyjnymi. Ramirez powiedziała, że jej doświadczenie zdobyte podczas przegłosowania podwyżki płacy minimalnej w Illinois wpłynęło na powstanie propozycji federalnej. Illinois przyjęło stopniowe wprowadzanie zmian, aby osiągnąć stawkę 15 dolarów za godzinę, która weszła w życie w tym roku. Zgodnie z projektem przepisy federalne przewidywałyby również stopniowe wprowadzanie podwyżek na przestrzeni paru lat. Zgodnie z tą propozycją duże firmy i pracodawcy byliby zobowiązani do wprowadzenia stawki godzinowej w wysokości 25 dolarów do 2031 roku, natomiast mniejsi pracodawcy mieliby czas na dostosowanie się do tych zasad 2038 roku. Delia Ramirez stwierdziła, że wydłużony horyzont czasowy dla małych firm miał na celu zminimalizowanie potencjalnego wstrząsu gospodarczego, przy jednoczesnym zapewnieniu, że pracownicy ostatecznie zaczną otrzymywać wynagrodzenie, które zwolennicy tej inicjatywy określają mianem płacy wystarczającej na utrzymanie. Nacisk ze strony Kongresu USA pojawia się w momencie, gdy ustawodawcy w Springfield debatują nad odrębną, bardziej agresywną propozycją. Projekt ustawy nr 3033 Senatu Illinois, który podniósłby minimalną stawkę godzinową do 27 dolarów, otrzymał niedawno przedłużenie terminu rozpatrywania przez komisję do połowy maja. Przedstawiciele związków zawodowych twierdzą, że oba te działania są spójne. Grupy biznesowe stanowczo sprzeciwiają się obu tym środkom. Krajowa Federacja Niezależnych Przedsiębiorstw argumentowała, że poprzednie podwyżki już nadwyrężyły możliwości pracodawców w całym Illinois. Noah Finley, dyrektor tej organizacji na Illinois, powiedział, że wiele małych firm wciąż dostosowuje się do minimalnej stawki godzinowej w wysokości 15 dolarów i ostrzegł, że wyższy wymóg może wymusić trudne decyzje takie jak chociażby duże zwolnienia. Badanie przeprowadzone przez NFIB wśród właścicieli firm wykazało, że wielu z nich stwierdziło, iż nie będą w stanie udźwignąć gwałtownego wzrostu kosztów pracy związanego z wyższymi obowiązkowymi płacami. Republikańscy ustawodawcy z Illinois podzielają te obawy. Liderka Republikanów w Izbie Reprezentantów Illinois, Tony McCombie stwierdziła, że federalna podwyżka płacy jest mało prawdopodobna i ostrzegła, że może ona dodatkowo obciążyć mieszkańców, którzy i tak już borykają się z rosnącymi kosztami utrzymania. Wielu stanowych ustawodawców z partii demokratycznej, popierający federalny projekt ustawy o podwyżce stawki godzinowej, wskazuje na szersze czynniki ekonomiczne.





