Amerykański sąd handlowy unieważnił dziesięcioprocentowe cła globalne Donalda Trumpa, uznając je za nieuzasadnione na podstawie przepisów z lat siedemdziesiątych. To kolejny poważny cios sądowy dla polityki celnej prezydenta.
Sąd ds. Handlu Zagranicznego orzekł w czwartek, że dziesięcioprocentowe globalne cła nie są uzasadnione na mocy ustawy handlowej z lat siedemdziesiątych. Trump nałożył je w lutym tego roku, kilka godzin po tym, jak Sąd Najwyższy unieważnił jego wcześniejsze cła wprowadzone na podstawie innej ustawy – o nadzwyczajnych uprawnieniach ekonomicznych. Wówczas prezydent nazwał decyzję sędziów „głęboko rozczarowującą” i zapowiedział, że znajdzie inne podstawy prawne do nakładania ceł. Sięgnął po paragraf 122 ustawy handlowej z 1974 roku, który pozwala na wprowadzenie taryf na maksymalnie 150 dni, a ich przedłużenie wymaga zgody Kongresu. Donald Trump chętnie sięga po cła jako narzędzie ekonomiczne – w które wierzy – a także jako broń przeciwko innym krajom. Sad po raz kolejny tę broń mu z ręki wytrącił.





