Pentagon rozpoczął udostępnianie niepublikowanych wcześniej akt dotyczących niezidentyfikowanych zjawisk anomalnych postrzeganych, jako obiekty latające UFO. Amerykański rząd dokumenty te przetrzymywał przez dziesięciolecia.
„Akta te od pokoleń stanowią źródło intryg i fascynacji dla sceptycznie nastawionych Amerykanów, zastanawiających się, czy jesteśmy sami we wszechświecie” – pisze stacja NBC News. Amerykanie domagali się większej przejrzystości w kwestii tych zagadnień, a prezydent Donald Trump spełnia te oczekiwania” – podkreślił w komunikacie Pentagon. Pierwsza partia długo oczekiwanych akt dotyczących spraw, które rząd określa mianem „niezidentyfikowanych zjawisk anomalnych”, została zamieszczona na specjalnej rządowej stronie Białego Domu, kolejne pliki będą dodawane nie bieżąco. Wśród plików wchodzących w skład nowo odtajnionego zbioru znajdują się materiały dotyczące incydentów zaobserwowanych podczas misji księżycowych Apollo 12 i Apollo 17. W trakcie misji Apollo 12 w 1969 roku astronauta Alan Bean zgłosił dostrzeżenie błysków światła, które opisał jako odpływające w przestrzeń kosmiczną. Z kolei podczas misji Apollo 17 – ostatniej w ramach tego programu, zrealizowanej w 1972 roku – załoga dostrzegła postrzępione punkty świetlne, które koziołkowały i obracały się gdzieś w oddali. Ustawodawcy z Kapitolu, a także szerokie grono zainteresowanych – od poważnych naukowców po zwolenników teorii spiskowych – od lat domagali się ujawnienia tych akt.





