Technologia wykrywania strzałów znowu wywołała gorącą dyskusję na forum Rady Miasta Chicago. We wtorek członkowie jednej z komisji pytali na jakim etapie znajdują się poszukiwania systemu zastępczego dla ShotSpotter. We wtorek członkowie Rady Miasta naciskali na burmistrza Chicago Brandona Johnsona i jego administrację, aby wdrożyli zamiennik systemu ShotSpotter, który został usunięty z miasta we wrześniu 2024 roku.
Radni miejscy domagali się wyjaśnień, dlaczego miejski departament usług zakupowych nie przyspiesza procesu weryfikacji dziewięciu firm, które złożyły oferty na instalację nowej technologii wykrywania strzałów z broni palnej, mającej zastąpić system dostarczany dotychczas przez firmę Sound Thinking (dawniej ShotSpotter). „Technologia wykrywania strzałów, ten system, ratuje życie. Jak długo jeszcze mieszkańcy tego miasta będą musieli czekać na wdrożenie nowego systemu?” – pytała radna Silvana Tabares, z 23. okręgu. Dziewiętnaście miesięcy temu, po Krajowej Konwencji Demokratów, Johnson zrezygnował z kontrowersyjnej technologii wykrywania strzałów. Stwierdził, że system jest wadliwym. Pod presją znalezienia zamiennika administracja Johnsona ogłosiła otwarty konkurs. „Kiedy uczestniczę w spotkaniach z mieszkańcami i organizuję otwarte debaty na temat bezpieczeństwa publicznego, jedno z głównych pytań, jakie słyszę, dotyczy technologii wykrywania strzałów. Na jakim etapie tego procesu jesteśmy? Dlaczego to trwa tak długo?” – powiedział Peter Chico, radny Chicago z 10. okręgu. Przedstawiciel administracji burmistrza wyjaśnił radnym, że wypracowanie porozumienia w sprawie nowego systemu jest procesem złożonym. Zapewnił jednak, że prace nad nim trwają. „To nie wystarczy – powiedział Chico. „Rozumiem – kwestia ta może mieć złożony charakter, lecz musimy też mieć świadomość, że zagrożone jest ludzkie życie. Tylko w samej 10. dzielnicy mieliśmy przypadki, gdy ofiary leżały w zaułkach całymi godzinami” – oświadczył radny. Brandon Johnson zaznaczył, że miasto poszukuje najlepszych rozwiązań technologicznych, które wspomogłyby policję. „Nie chcemy wracać do technologii, której nieskuteczność została już udowodniona” – oświadczył burmistrz. Debata o system wykrywania strzałów toczy się wzrostu przemocy w mieście, na który wskazują policyjne statystyki. Do końca kwietnia liczba zabójstw wzrosła o 8 procent i odnotowano również 6-procentowy wzrost liczby strzelanin. W obliczu obaw dotyczących technologii wykrywania strzałów, niektórzy radni twierdzą, że przedstawiciele departamentu policji Chicago są nią zainteresowani. Inni z kolei wyrażają zaniepokojenie tym, że służby federalne mogą uzyskać dostęp do lokalnego sprzętu monitorującego.





