O 42 procent spadła w 2025 roku liczba Kanadyjczyków odwiedzających Stany Zjednoczone. Badanie przeprowadził Uniwersytet Toronto.
Raport ten opracowano na podstawie danych uzyskanych z lokalizacji telefonów komórkowych. Spadek, znacznie bardziej gwałtowny, niż sugerują to oficjalne statystyki przekraczania granic, przypisuje się narastającym napięciom politycznym i handlowym między oboma krajami. Według oficjalnych danych, liczba Kanadyjczyków wjeżdżających do ojczyzny ze Stanów Zjednoczonych spadła w 2025 roku o 25 procent. Badacze prześledzili dane komórkowe w amerykańskich obszarach metropolitalnych. Jak wynika z raportu, największy spadek odnotowano w kurorcie wypoczynkowym Myrtle Beach w Karolinie Południowej na Wschodnim Wybrzeżu. O około 65 procent zmniejszyła się tam liczba kanadyjskich rezydentów powracających do domu. San Francisco oraz florydzkie miasta Miami, Palm Bay i Panama City znalazły się w pierwszej dziesiątce amerykańskich obszarów metropolitalnych, które Kanadyjczycy odwiedzają coraz rzadziej. Liczba tych wizyt spadła tam o 50 procent. Kanadyjczycy zdecydowanie rzadziej podróżują też do amerykańskich centrów gospodarczych. Od początku drugiej kadencji prezydenta Donalda Trumpa część Kanadyjczyków bojkotuje zarówno amerykańskie towary, jak i podróże do Stanów Zjednocznych. To ich sprzeciw wobec nałożonych przez południowego sąsiada ceł, zaostrzenia przepisów imigracyjnych oraz wypowiedzi prezydenta Trumpa, który sugerował uczynienie z Kanady 51. stanu USA.





