Chicago nadal pozostaje trzecim co do wielkości miastem USA pod wzgledem liczby ludności

16 maja 2026

Chicago nadal pozostaje trzecim co do wielkości miastem w Stanach Zjednoczonych. Mowa oczywiście o liczbie ludności. Od lat eksperci przewidywali, że Chicago może stracić trzecią pozycję na rzecz Houston w Teksasie, a gromadzone dane wskazywały na niepokojące tendencje.

Jednakże według najnowszych danych spisu powszechnego (U.S. Census) Chicago utrzymało trzecie miejsce w kraju pod względem liczby ludności, a dystans dzielący „Wietrzne Miasto” od Houston zdaje się powiększać. Zgodnie z danymi za rok 2025, opublikowanymi w tym tygodniu, liczba mieszkańców Chicago wzrosła do 2 731 585. Najbardziej zaludnionym miastem pozostaje Nowy Jork 8 584 629 a na drugim miejscu jest Los Angeles 3 869 089. W Houston mieszka 2 397 315 ludzi. Dane te pozostały w dużej mierze niezmienione w porównaniu z wynikami ostatniego spisu powszechnego. Całkowita liczba mieszkańców Chicago nieznacznie wzrosła z 2 721 308 odnotowanego w 2024 roku, podczas gdy populacja Houston spadła w porównaniu z 2 390 125 z tego samego roku. Jeszcze w  2015 roku eksperci przewidywali, że do 2025 roku Houston może wyprzedzić Chicago, stając się trzecim co do wielkości miastem USA. Ówczesne szacunki sugerowały, że do 2025 roku populacja Houston może osiągnąć poziom od 2,54 do 2,7 miliona mieszkańców, podczas gdy liczba ludności Chicago miała wynosić około 2,5 miliona. W 2024 roku analiza przeprowadzona przez Illinois Policy Institute przewidywała, że ​​do 2035 roku Chicago zostanie wyprzedzone przez Houston – „o ile utrzymają się obecne trendy demograficzne”. W podsumowaniu aktualnych danych na temat zaludnienia podkreślono, że coraz częściej ludzie przeprowadzają się z dużych miast do mniejszych, znajdujących się w bliskiej odległości od metropolii. „Nawet tam, gdzie największe miasta utrzymywały silne tempo wzrostu, często były wyprzedzane przez mniejsze ośrodki położone na obrzeżach tych samych obszarów metropolitalnych” – czytamy w komunikacie biura spisu ludności. „Wzrost liczby mieszkańców w wielkich miastach uległ znacznemu spowolnieniu w latach 2024–2025, przy czym w niektórych głównych ośrodkach odnotowano nawet niewielkie spadki” – powiedział Matt Erickson, statystyk z wydziału demografii biura spisu ludności. „Z kolei miasta średniej wielkości znalazły się w swoistej strefie optymalnej (Goldilocks zone), w której migracja krajowa i zagraniczna w połączeniu z nowymi inwestycjami mieszkaniowymi pomogła uniknąć stagnacji wzrostu, obserwowanej zarówno w małych miasteczkach, jak i w największych centrach metropolitalnych” – dodał Erickson.

PARTNERZY