18-latek z Plainfield usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa pięciu chicagowskich policjantów. Rashad Johnson w niedzielę wjechał swoim samochodem w funkcjonariuszy departamentu policji Chicago (CPD) podczas interwencji podczas nielegalnego zgromadzenia młodzieży w dzielnicy Near West Side.
W poniedziałek 18-letniemu Johnsonowi postawiono łącznie 13 zarzutów w tym pięć usiłowania zabójstwa pierwszego stopnia, pięć zarzutów kwalifikowanego uszkodzenia ciała z użyciem niebezpiecznego narzędzia, a także nielegalnego posiadania broni (bez wymaganego zezwolenia, czyli karty FOID), kwalifikowanego nielegalnego posiadania broni załadowanej (bez karty FOID) oraz umyślnego zniszczenia mienia (o wartości poniżej 500 dolarów). CPD podało, że Johnson został aresztowany w niedzielę około godziny 3:30 w nocy w rejonie 1200 South Loomis Street w chicagowskiej dzielnicy Little Italy po tym, jak zidentyfikowano go jako osobę, która wjechała pojazdem w pięciu funkcjonariuszy CPD w pobliżu miejsca, w którym dokonano aresztowania. Do incydentu doszło po chaotycznym „przejęciu” (tzw. teen takeover) w dzielnicy Near West Side w godzinach nocnych w ostatnią niedzielę podczas świątecznego weekendu Memorial Day. CPD poinformowało, że funkcjonariusze – poruszający się pieszo – próbowali opanować sytuację, gdy samochód osobowy potrącił pięciu z nich. Jak podała policja następnie samochód wjechał na krawężnik i zatrzymał się po uderzeniu w radiowóz CPD, słup oraz ogrodzenie. Poszkodowanych policjantów zabrano do szpitala. Ich stan lekarze określili jako dobry. Johnson nie odniósł obrażeń. We wtorek ma stawić się w Leighton Criminal Courthouse, podczas którego sędzia zdecyduje czy 18-latek pozostanie w areszcie.





