Burmistrz Chicago Brandon Johnson wezwał rodziców i opiekunów do podjęcia kroków w celu zapobiegania temu, co nazwał „nielegalnymi zgromadzeniami nastolatków”. Burmistrz wystosował apel w związku z doniesieniami o planowanych, dużych spotkaniach nastolatków w ten weekend.
„Apeluję do rodziców, opiekunów i dorosłych o pomoc w zapobieganiu nielegalnie organizowanym zgromadzeniom nastolatków oraz upewnienie się, gdzie są dzieci. Ponadto apeluję do rodziców i opiekunów by porozmawiali ze swoimi dziećmi o konsekwencjach i ryzyku udziału w takich wydarzeniach” – czytamy w wydanym w piątek oświadczeniu Brandona Johnsona. W związku z doniesieniami o możliwych zgromadzeniach nastolatków, władze Chicago podjęły konkretne kroki w celu powstrzymania takich działań. Teren wokół Rainbow Beach został zamknięty, a wjazdy zablokowały pojazdy policyjne i pługi do odśnieżania miejskiego departamentu sanitarnego. Działania te stanowią reakcję na dwa duże incydenty z udziałem młodzieży, do których doszło w weekend z okazji Memorial Day i które zakończyły się ponad 50 aresztowaniami. Podczas pierwszego z tych zdarzeń, do którego doszło w niedzielę w nocy w dzielnicy Near West Side, pięciu policjantów odniosło obrażenia podczas próby rozpędzenia tłumu. W funcjonariuszy wjechał samochód. Kolejnej nocy chicagowska policja interweniowała w związku z doniesieniami o zgromadzeniu, wpisującym się w obserwowany ostatnio „młodzieżowy trend”, do którego doszło na plaży przy 57. ulicy. Choć do podobnych zgromadzeń dochodzi w całym kraju, to pierwszy z dwóch incydentów w Chicago przykuł uwagę prezydenta Donalda Trumpa, który w poście opublikowanym na Truth Social skrytykował gubernatora Illinois oraz burmistrza Johnsona. „Młodzieżowe zamieszki w Chicago” – napisał prezydent. „Pięciu funkcjonariuszy ciężko rannych. Burmistrz i gubernator są fatalni. Powinni wezwać pomoc!” – dodał Trump. W odpowiedzi na te chaotyczne sceny liderzy wspólnot religijnych oraz organizacji młodzieżowych oświadczyli, że zamierzają „odzyskać swoje ulice”, organizując wydarzenia alternatywne oraz starając się zachęcić nastolatków do udziału w programach społecznych. Mimo to, w obliczu wciąż możliwych zgromadzeń, w swoim oświadczeniu z piątkowego popołudnia Johnson skierował do nastolatków stanowcze ostrzeżenie: „Nie bierzcie udziału w tych zgromadzeniach. Mogą one szybko eskalować i pociągać za sobą poważne konsekwencje”.





