Ogłoszona w piątek decyzja zarządu dyrektorów Chicago Bears o kontynuacji budowy stadionu w Hammond w Indianie wywołała liczne komentarze polityków i kibiców. Ci ostatni nie kryją oburzenia, że kojarzona z Wietrznym Miastem drużyna futbolowa chce się przenieść z Illinois do Indiany.
Decyzję skomentował też gubernator Illinois, JB. Pritzker. W wydanym w piątek oświadczeniu zaznaczył, że drzwi do dalszych rozmów pozostają otwarte. „Zespół Bears buduje swoją bogatą historię w Illinois od ponad 100 lat, jednak przez ostatnie sześć lat – a zwłaszcza w ciągu minionych kilku miesięcy – wielokrotnie zmieniał zdanie co do lokalizacji stadionu” – czytamy w oświadczeniu wydanym przez biuro gubernatora. „Hamowało to postępy w realizacji projektu. Dzisiejsza sytuacja wydaje się kolejnym tego przykładem, mimo że przedstawiciele władz Illinois prowadzili z drużyną Bears rozmowy w dobrej wierze. Gubernator Pritzker zawsze jasno deklarował, że zależy mu na tym, aby Bears pozostali w Illinois, i wciąż jest otwarty na rozsądne rozwiązanie, które będzie korzystne dla podatników” – dodano w oświadczeniu. Czas pokaże, czy Bears rzeczywiście planują przenieść się do Indiany, czy też jest to blef, mający ułatwić im negocjacje z władzami Illinois. Głosowanie zarządu dyrektorów odbyło się w czwartek po tym jak z kolei w poniedziałek legislatura Illinois nie zatwierdziła ustawy o megaprojektach korzystnej dla Chicago Bears. Drużyna rozważała budowę nowego stadionu w Hammond w Indianie albo w Arlington Heighsts w Illinois. Burmistrz tego właśnie miasteczka także wydał w piątek następujące oświadczenie: „Władze Arlington Heights przyjmują do wiadomości, że klub futbolowy Chicago Bears ogłosił, iż skoncentruje swoje wysiłki na możliwości budowy stadionu w stanie Indiana i akceptujemy ten kierunek działań” – stwierdził burmistrz Jim Tinaglia. „Chociaż z pewnością jesteśmy rozczarowani tą zmianą kierunku, chciałbym jasno powiedzieć, że nasz samorząd zawsze będzie koncentrować się na służbie naszym mieszkańcom i wspieraniu lokalnych przedsiębiorstw, jednocześnie pozycjonując Arlington Heights jako społeczność najwyższej klasy. Nieruchomość Arlington Park to tylko jeden z elementów, które sprawiają, że nasza społeczność jest tak wyjątkowa, i nadal skupiamy się na wielu priorytetach, które przyczyniają się do nieustannego sukcesu Arlington Heights” – podkreślił burmistrz Tinaglia. Natomiast przewodniczący Senatu Illinois Don Harmon w oświadczeniu napisał: „Jesteśmy gotowi i chętni do wznowienia rozmów z drużyną Chicago Bears, gdy tylko zdadzą sobie sprawę, że Illinois zawsze będzie dla nich najlepszym miejscem”. Przewodniczący Izby Reprezentantów Emanuel „Chris” Welch podzielił to stanowisko, mówiąc: „Illinois pozostaje otwarte na dalsze działania mające na celu zatrzymanie drużyny Bears w stanie. Jednak doprowadzenie tej sprawy do pomyślnego końca zajmie trochę czasu”. Na decyzję Bears zareagował też burmistrz Chicago Brandon Johnson, który stwierdził w oświadczeniu: „W ciągu ostatnich kilku lat klub Bears sygnalizował swoje zamiary w wielu miejscowościach, więc dzisiejszy komunikat nie jest zaskoczeniem. Nie dziwi również fakt, że przedstawiciele klubu Bears zaznaczyli, iż to głosowanie nie oznacza, że przeniesienie do Hammond jest już przesądzone. Dopóki nie zostanie ostatecznie wybrana lokalizacja i nie zobaczymy pierwszych prac budowlanych w Hammond, Chicago będzie nadal prowadzić rozmowy w oparciu o interesy naszych mieszkańców”. Przewodnicząca rady powiatu Cook Toni Preckwinkle powiedziała z kolei: „Chociaż dzisiejsze ogłoszenie, że zarząd Chicago Bears przegłosował przeniesienie do Hammond w stanie Indiana, rozmowy wciąż trwają. Powiat Cook nadal jest gotowy do współpracy z właścicielami drużyny i przywódcami stanu, aby znaleźć rozwiązanie, które pozwoli zatrzymać Bears w Illinois. W trakcie tych rozmów będę dążyć do rozwiązań, które chronią pieniądze podatników, jednocześnie wspierając dziedzictwo drużyny Bears w naszym stanie”.





