W poniedziałek minęło 14 lat od ogłoszenia inicjatywy „Deferred Action for Childhood Arrivals” (DACA) – programu chroniącego przed deportacją imigrantów, którzy jako dzieci zostali przywiezieni do Stanów Zjednoczonych. Dotyczy to osób, które jako nieletnie pozostały w kraju nielegalnie.
W poniedziałek w Wright College w Humboldt Park o tej rocznicy przypomnieli mieszkańcom Chicago kongresmeni Delia Ramirez, Jesus „Chuy” Garcia i Danny Davis oraz komisarz powiatu Cook Jessica Vásquez. Podczas specjalnego spotkania zorganizowali przesłuchanie w celu omówienia potrzeby zapewnienia, ochrony i rozszerzenia możliwości prowadzących do uzyskania obywatelstwa USA dla beneficjentów programu DACA i innych nieudokumentowanych imigrantów. Politycy wysłuchali również zeznań osób, na które bezpośrednio wpłynęła polityka imigracyjna administracji Donalda Trumpa. Osoby objęte programem DACA ogłoszonym przez byłego prezydenta Baracka Obamę, przybyły do Stanów Zjednoczonych jako dzieci nielegalnie lub przekroczyły dozwolony okres pobytu. Otrzymały one tymczasowe zezwolenia na pracę oraz ochronę przed deportacją po przejściu weryfikacji przeszłości i spełnieniu kilku warunków, w tym przybycia do Stanów Zjednoczonych przed czerwcem 2007 r., braku poważnych wpisów w rejestrze karnym oraz ukończenia amerykańskiej szkoły średniej lub odbycia służby wojskowej. Organizatorzy przesłuchania stwierdzili, że ochrona zapewniana przez program DACA znalazła się pod ostrzałem administracji Trumpa, wskazując na kwietniową decyzję Komisji Odwoławczej ds. Imigracji, która uznała, że sam status DACA nie wystarcza, aby zapobiec deportacji.





