Analitycy przewidują, że ceny ropy pozostaną wysokie przez kilka miesięcy. Podpisane porozumienie USA i Iranu oraz zapowiedź otwarcia Cieśniny Ormuz nie przywrócą od razu pełnego eksportu z Zatoki Perskiej. Powodem są miny, brak tankowców i uszkodzona infrastruktura.
Najpierw trzeba rozminować Cieśninę Ormuz i przywrócić bezpieczny ruch statków. Większość armatorów może czekać na zakończenie tych prac przez sześć tygodni lub dłużej. W Zatoce Perskiej stoi obecnie sto osiemnaście załadowanych tankowców, ale ich wyprowadzenie będzie wolniejsze niż zwykle. Później producenci muszą zwiększyć wydobycie, a rafinerie wrócić do pełnej pracy. Analitycy oczekują, że produkcja w Zatoce osiągnie do połowy lipca trzydzieści do pięćdziesięciu procent poziomu sprzed wojny. Do końca roku ma wzrosnąć do osiemdziesięciu lub dziewięćdziesięciu procent. Morgan Stanley prognozuje niedobór podaży ropy w trzecim kwartale. Bank szacuje średnią cenę ropy Brent na dziewięćdziesiąt dolarów latem i osiemdziesiąt dolarów w ostatnim kwartale roku. Dodatkową presję mogą wywołać niskie zapasy i ryzyko wznowienia walk. Przed wojną ropa Brent kosztowała około 60 dolarów za baryłkę. W maju cena przekraczała 110 dolarów, a po ogłoszeniu porozumienia spadła poniżej 80.





