W czwartek odbyła się uroczystość inaugurująca otwarcie prezydenckiego centrum im. Baracka Obamy w Chicago. Pojawili się na niej trzej byli prezydenci: Bill Clinton wraz z żoną, byłą sekretarz stanu Hillary Clinton, George W. Bush z żoną Laurą a także Joe Biden z żoną Jill.
Obecna była także była wiceprezydent Kamala Harris z mężem, gubernator Illinois JB Pritzker i burmistrz Chicago Brandon Johnson. Na otwarciu były też córki byłej prezydenckiej pary, Malia i Sasha Obama. Najpierw przemówienie wygłosiła była pierwsza dama, Michelle Obama. Mówiła o niezachwianej postawie swojego męża w czasie jego ośmioletniej kadencji w Białym Domu. „W każdej sytuacji zachowywałeś spokój i opanowanie. Zawsze byłeś skupiony. Zawsze spokojny. Zawsze myślałeś perspektywicznie” – powiedziała Michelle Obama. „Jakże niedorzeczne jest nawet wyobrażenie sobie, że mógłbyś ugiąć się pod presją, stracić panowanie nad sobą, wybuchnąć gniewem z frustracji, że mógłbyś zrobić cokolwiek innego, niż tylko sprawić, by nasza rodzina i cały ten kraj, abyśmy wszyscy byli z ciebie dumni” – dodała. Barack Obama podziękował mieszkańcom Chicago za rolę, jaką odegrali w jego niesamowitej karierze politycznej, która doprowadziła go do Białego Dom. „Mam nadzieję, że to centrum będzie świadectwem tego, jak wyjątkowa i cenna jest nasza demokracja, oraz przypomnieniem, co możemy osiągnąć, gdy przyjmiemy na siebie nasze wspólne obywatelskie obowiązki” – powiedział Obama zgromadzonym. „Dla mnie to centrum nie mogło powstać nigdzie indziej. Jest ono wyrazem wdzięczności i uznania dla faktu, że tak wiele z tego, co dla mnie najcenniejsze, zawdzięczam mieszkańcom tego miasta i okolicznych dzielnic” – powiedział Obama zwracając się do mieszkańców Chicago. „Chcieliśmy, aby było to tętniące życiem święto wspólnoty – miejsce, w którym możemy się wspólnie uczyć i dzielić radością płynącą ze sztuki, muzyki, sportu czy zabawy. To właśnie w takich chwilach przypominamy sobie o naszym wspólnym człowieczeństwie i wzmacniamy więzi zaufania, które nie tylko czynią nasze życie bogatszym, ale też wzmacniają naszą demokrację” – kontynuowała były prezydent. Obama podkreślił znaczenie takich cech jak silny charakter, uczciwość, prawość, życzliwość, współczucie i poczucie obowiązku, wyrażając uznanie zarówno dla Demokratów, jak i Republikanów – w tym dla swoich dawnych rywali wyborczych. „Każdy z obecnych tu dzisiaj prezydentów – mimo dzielących nas różnic – starał się jak najlepiej bronić wartości, w które John McCain i Mitt Romney wierzyli nie mniej niż ja” – powiedział Obama. „To nasze największe dziedzictwo” – zaznaczył. Wspominając swoje przybycie do Chicago w 1985 roku – gdy był jeszcze początkującym, niesprawdzonym w boju organizatorem społecznym – Obama stwierdził, że nie mógłby zbudować tego centrum w żadnym innym miejscu. To właśnie w tej okolicy poznał swoją przyszłą żonę Michelle, niedaleko odbyło się ich wesele, w tej dzielnicy przyszły na świat jego dzieci i tu też rozpoczął swoją pierwszą kampanię wyborczą. „To nasze najcenniejsze dziedzictwo. To historia Ameryki w jej najlepszym wydaniu, ponieważ odzwierciedla ona fundamentalną wiarę w przyzwoitość naszych współobywateli oraz w to, że – mimo wszelkich różnic – potrafimy dostrzec i zrozumieć drugiego człowieka oraz wspólnie działać na rzecz wspólnej sprawy. Eksponaty w tym centrum nie mają na celu budzenia nostalgii za jakąś mglistą, minioną epoką – nieosiągalną przeszłością, o której marzymy, wzdychając: „Ach, tęsknimy za tobą, Baracku” – mówił były prezydent. „Mają one przypominać nam, kim możemy być i co jest możliwe, abyśmy mogli z jasnym spojrzeniem i pewnością siebie ruszyć naprzód i wykonać pracę, która wciąż na nas czeka. Możemy czerpać naukę z przeszłości, ale historia Ameryki nie jest w niej zamrożona. Zawiera rozdziały, które dopiero mają zostać napisane i to nie przez jedną osobę czy garstkę ludzi, nie przez Baracka i Michelle ani nikogo, kto nosi szumny tytuł czy piastuje wysoki urząd, lecz przez nas wszystkich” – powiedział Obama. Centrum jego imienia zostanie otwarte dla publiczności w piątek. A podczas czwartkowej uroczystości wystąpili znani artyści w tym Stevie Wonder, Bruce Springsteen, John Legend, the Roots, Tems, Marc Anthony i Jennifer Hudson.





