Szacowanie szkód po przejściu silnego frontu burzowego przez metropolię Chicago

28 lipca 2026

W poniedziałek po południu przez aglomerację Chicago przeszły gwałtowne burze. Żywioł, któremu towarzyszył wiatr w porywach osiągający nawet do 100 mil nie tylko łamał, ale wyrywał drzewa z korzeniami, zrywał linie energetyczne i dachy oraz uszkadzał konstrukcje budynków.

Zalanych zostało wiele dróg a na największych lotniskach w Chicago, O’Hare i Midway wstrzymano loty. Na jednym z filmików widać przeciekający dach na O’Hare. Po wznowieniu lotów na O’Hare opóźnienia samolotów przekraczały 60 minut a na Midway wynosiły średnio 36 minut. Do 8 wieczorem z O’Hare odwołano 944 loty a na Midway 94. Firma ComEd poinformowała, że do 9 wieczorem bez prądu było ponad 280 tysięcy odbiorców. W Glen Ellyn wyrwane drzewa z korzeniami przewracały się na samochody oraz domy, a ulice przypominały rzeki z powodu zalegającej wody. Drzewo przewróciło się na szkolny autobus z pasażerami przy Irving Park Road, blokując wjazd na autostradę Kennedy. Nie ma informacji o poszkodowanych. Grad wielkości piłeczek golfowych niszczył samochody i dachy w Downers Grove. Na terenie kompleksu mieszkalnego w Hazel Crest silny wiatr zrywał cegły z budynków, powodując znaczne zniszczenia. Władze Hazel Crest zaapelowały do ​​mieszkańców, aby pozostali w domach na czas usuwania powalonych drzew i zerwanych linii energetycznych. Burze przyniosły również grad, silny wiatr i ulewny deszcz w pobliskich miejscowościach, w tym Tinley Park. Czerwony Krzyż rozpoczął w poniedziałek wieczorem udzielanie pomocy mieszkańcom, którzy musieli opuścić swoje domy z powodu nawałnicy. Z kolei w Monee wiatr zerwał część dachu remizy strażackiej. Nikt nie został ranny. Na autostradzie I-80 w rejonie Kedzie Avenue w Hazel Crest, silny wiatr spowodował zerwanie linii energetycznych, które spadły na nawierzchnię w obu kierunkach. Policja stanowa Illinois poinformowała, że ​​utknęła tam ciężarówka przewożąca azot. Nie odnotowano żadnych obrażeń. W Little Village w rejonie Chicago samochody utykały w poniedziałek na zalanych ulicach. Do niebezpiecznego załamania pogody doszło też w Wisconsin. Krajowe centrum meteorologiczne potwierdziło tornado w powiecie Winnebago, położonym około 90 mil na północny zachód od Milwaukee. Według służby meteorologicznej, około godziny 12:25 po południu trąba powietrzna przemieszczała się nad jeziorem Winnebago w kierunku południowym, w stronę powiatu Fond du Lac. Zdjęcia zamieszczone w mediach społecznościowych ukazywały znaczne zniszczenia w mieście Appleton. Widać na nich domy pozbawione dachów i elewacji, przewrócone samochody oraz ulice zasłane połamanymi gałęziami drzew. W Menasha zakład energetyczny poinformował, że prawdopodobnie całe miasto – liczące około 18 tysięcy mieszkańców – zostało pozbawione prądu z powodu zerwania linii przesyłowej.

PARTNERZY