Przez metropolię Chicago w poniedziałek przeszło pięć tornad – podało krajowe centrum meteorologiczne. Tego dnia w rejon uderzyły niszczycielskie burze, którym towarzyszyły intensywne opady deszczu i gradu a także porywisty wiatr, łamiący i wyrywający z korzeniami drzewa oraz zrywający linie energetyczne.
Przez Wheaton przeszło tornado o sile EF-0, któremu towarzyszył wiatr osiągający w porywach około 75 mil na godzinę. Tornado o sile EF-0, z wiatrem osiągającym w porywach blisko 80 mil na godzinę dotknęło ziemi w Glen Ellyn. Tornado o sile EF-0 potwierdzono również w Orland Park. Tornado o sile EF-1 przeszło przez Country Club Hills, Hazel Crest, Harvey i Homewood. Tornado o sile EF-1, z porywami wiatru sięgającymi blisko 110 mil na godzinę uderzyło w rejon Lansing. W poniedziałkowe popołudnie przez rejon Chicago oraz część północno-zachodniej Indiany przeszły dwie fale burz. Według informacji zamieszczonych na stronie internetowej firmy ComEd, dostawy energii przywrócono już u ponad 90% odbiorców dotkniętych awarią. Prądu nie miało ponad 500 tysięcy klientów. Przedstawiciele firmy podają, że większość pozostałych odbiorców powinna odzyskać zasilanie do końca dnia w czwartek. W przypadku mieszkańców najbardziej poszkodowanych obszarów może to jednak potrwać nieco dłużej. Do środy wieczorem bez prądu było ponad 39 tysięcy klientów ComEd.





