W domu pogrzebowym w południowej dzielnicy Chicago znaleziono ponad 50 rozkładających się zwłok. W sprawie wszczęto dochodzenie.
Licencja dyrektorki domu pogrzebowego została zawieszona, gdy stanowe organy nadzorcze stwierdziły, że rozkładające się zwłoki były przechowywane – jak zaznaczono – w opłakanych warunkach i znaleziono nawet gryzonie i larwy. Śledczy i patolodzy sądowi z biura koronera powiatu Cook, którzy udali się do tego domu pogrzebowego przy 2939 E. 95 ulicy w dzielnicy Southeast Side, znaleźli ponad 50 ciał w różnym stadium rozkładu. Biuro koronera poinformowało, że śledczy nadal oceniają stan zwłok i poszukują dokumentów umożliwiających ich identyfikację, w tym aktów zgonu, co może potrwać kilka dni. Zgodnie z danymi departamentu regulacji finansowych i zawodowych Illinois władze stanowe zawiesiły licencję dyrektorki domu pogrzebowego Johanny Morgan w związku z ustaleniem, że „dalsze prowadzenie działalności przez ten obiekt stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego, interesu publicznego i dobra społecznego”. Z dokumentów wynika, że Morgan zezwalał na przechowywanie wielu zwłok w pomieszczeniu bez chłodzenia, w fatalnych warunkach, w tym przy obecności gryzoni, co doprowadziło do rozkładu zwłok i pojawienia się larw. Morgan kierowała domem pogrzebowym South Chicago Chapel jeszcze w maju 2025 roku, jednak na podstawie aktualnych danych nie można było ustalić, czy w czwartek nadal pełniła tę funkcję.





