Krajowe centrum meteorologiczne potwierdziło kolejna dwa tornada. Tym samym liczba ich wzrosła do pięciu. Nawałnice uderzyły w metropolię Chicago we wtorek. Spowodowały też ogromne straty w sąsiedniej Indianie.
Z podanych informacji wynika, że w Illinois tornado sklasyfikowane jako EF-0 uderzyło w Oswego, EF-1, z maksymalną prędkością wiatru wynoszącą około 90 mil na godzinę, potwierdzono też w Wilmington w powiecie Will. Z kolei najsilniejsze tornado, EF-2, któremu towarzyszył wiatr osiągający do 115 mil na godzinę, przeszło przez wschodnią część powiatu Will – od okolic Monee, przez Crete, aż po St. John w stanie Indiana. Tornado o sile EF-1, z maksymalną prędkością wiatru około 95 mil na godzinę, uderzyło w południową część powiatu Cook oraz w rejon granicy z powiatem Will, przemieszczając się od okolic południowego Orland Park w kierunku Flossmoor, a następnie do Munster w stanie Indiana. Tornado EF-1 dotknęło ziemi w północno-wschodniej części powiatu Will, a jego trasa wiodła przez miejscowości Mokena i Tinley Park. Służba meteorologiczna podała, że rozległe zniszczenia spowodowane silnym wiatrem (typu *straight-line wind*) odnotowano również na terenie południowej części powiatu Cook i wschodniej części powiatu Will w Illinois, a także na znacznych obszarach powiatów Lake i Porter oraz w północnych częściach powaitów Newton i Jasper w stanie Indiana. Pięć tornad, które wystąpiły we wtorek, zwiększyło łączną liczbę tych zjawisk w rejonie Chicago w 2026 roku do 70, co stanowi absolutny rekord od czasu rozpoczęcia prowadzenia statystyk. Poprzedni rekord ustanowiono w 2024 roku, kiedy to w rejonie metropolii przeszły 63 tornada.





