Drużyna Chicago Bears chce pozostać w Illinois – stwierdził gubernator JB Pritzker. Zaznaczył, że drużyna nie przedstawiła stanowej legislaturze projektu ustawy, której uchwalenie jest niezbędne do realizacji budowy nowego stadionu w Arlington Heights.
W czwartek kierownictwo drużyny Bears oświadczyło, że skupia się wyłącznie na ewentualnej przeprowadzce do Hammond w Indianie, gdzie nadal prowadzone są szczegółowe analizy dwóch potencjalnych lokalizacji pod budowę nowego stadionu. Kierownictwo drużyny futbolowej nie wykluczyło jednak innych opcji, a władze Illinois pozostają w stałym kontakcie z klubem. „Uważam, że chcieliby osiedlić się na dobre w Illinois” – powiedział Pritzker podczas piątkowej konferencji prasowej. „Uważam również, że nie przedstawili jeszcze projektu ustawy, o którego uchwalenie chcieliby poprosić stanowe Zgromadzenie Ogólne, więc liczymy na to, że pracują nad tą sprawą i że omówią ją z ustawodawcami” – dodał Pritzker. Komisarz NFL Roger Goodell osobiście odwiedził potencjalną lokalizację nowego stadionu Bears w Hammond, a komisja ligowa ds. stadionów uznała zarówno Hammond, jak i Arlington Heights za realne lokalizacje. „Gubernator Pritzker ma rację. Nie ma żadnego pisemnego dokumentu. Nie otrzymaliśmy oferty od Illinois, a obecnie skupiamy się na stanie Indiana i, jak już wspomniałem, odbywały się sporadyczne spotkania, ale w tej chwili koncentrujemy się na Hammond, aby dopilnować, by ten projekt doszedł do skutku” – powiedział w czwartek dyrektor generalny drużyny Bears, Kevin Warren. Prezes klubu, George McCaskey, stwierdził, że drużyna nadal będzie nosić nazwę Chicago Bears bez względu na to, gdzie będzie grać, „niezależnie od tego, czy będziemy w Arlington Heights, czy w Hammond” – zapewnił.





