Prezydent Donald Trump zatwierdził stan klęski żywiołowej dla Indiany, poszkodowanej przez nawałnice. Silne burze i tornada przeszły w ubiegły wtorek przez Indianę i Illinois. Na skutek powodzi w Indianie zginęło siedem osób w tym dziecko.
Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego (FEMA) potwierdziła, że w związku z wtorkowymi gwałtownymi burzami w stanie Indiana dostępna jest obecnie federalna pomoc przydzielana w przypadku klęsk żywiołowych. FEMA zapewniła, że będzie „wspierać działania stanowe i lokalne w związku z sytuacją kryzysową spowodowaną gwałtownymi burzami, silnym wiatrem, tornadami i powodziami, z 11 sierpnia”. Decyzję podjęto po tym, jak gubernator Indiany Mike Braun ogłosił stan klęski żywiołowej po burzach, które spowodowały rozległe zniszczenia i po powodziach w środkowej części stanu. Bez pradu nadal jest ponad 100 tysięcy odbiorców w Indianie. W Gary prędkość wiatru sięgała nawet 99 mil na godzinę a w niektórych rejonach środkowej części Indiany spadło aż 10 cali deszczu. Gubernator dodał, że prawie jedna trzecia powiatów zgłosiła szkody spowodowane wiatrami prostoliniowymi. W sobotę firma NIPSCO wznowiła prace nad przywróceniem zasilania w Gary po tym, jak musiała je wstrzymać z powodu ostrzału, w wyniku którego trafiono pojazd jednego z pracowników. Nikt nie odniósł obrażeń, ale burmistrz Eddie Melton poinformował, że miasto współpracuje z policją w Gary, policją stanową oraz lokalnymi władzami aby zapewnić bezpieczeństwo ekipom naprawczym. Według danych NIPSCO z niedzieli do godz. 11:00 przed południem przywrócono zasilanie około 193 tysiącom odbiorców, podczas gdy około 128 tysięcy nadal pozostaje bez prądu. W szczytowym momencie awarii firma NIPSCO podała, że ponad 60% jej odbiorców było pozbawionych zasilania, co – jak zaznaczyła – sprawia, że jest to jedna z największych awarii w historii firmy. Według NIPSCO około 90% klientów powinno odzyskać dostęp do prądu do północy we wtorek, 18 sierpnia, a około 100% – do północy w piątek, 21 sierpnia.





