Były członek Rady powiatu Cook, Richard Boykin, domaga się przeprosin od skarbnik Marii Pappas za wiadomości tekstowe zawierające wulgaryzmy, które – jego zdaniem – są obraźliwe. Wiadomości te nadeszły w weekend, po tym jak Boykin opublikował komunikat prasowy w imieniu kandydata na burmistrza Chicago Williego Wilsona.
Skrytykował w nim osoby ubiegające się o ten urząd, które jednocześnie starają się o reelekcję na zajmowane obecnie stanowiska. W komunikacie wymieniono nazwisko Pappas, mimo że nie zgłosiła ona jeszcze oficjalnie swojej kandydatury w wyborach na burmistrza. Boykin ujawnił treść trzech wiadomości, które Pappas wysłała w odpowiedzi na wspomniany komunikat: „Po co k…(niecenzuralne słowo), zdrajco to robisz, po tym wszystkim, co dla ciebie zrobiłam, ty kupo gówna? Nie jestem zadeklarowanym kandydatem, dupku” – miała napisać Maria Pappas. „Nie masz charakteru, może tak cię wychowano, chłopcze, jaka ja jestem głupia, żeby na ciebie postawić, to jeszcze nie koniec, Richardzie” – brzmi dalej tekst wysłany przez Pappas. „Wycofaj zwolnienie, ścigam ciebie i Willie’ego (Wilsona) i to wystarczy, żeby go obalić, niewdzięczny dupku”. Boykin powiedział stacji CBS News Chicago, że był zszokowany, gdy zobaczył te wiadomości tekstowe od Pappas. „Obudziłem się w niedzielę rano, spojrzałem na nie i byłem naprawdę zbulwersowany oraz zszokowany tym, że osoba pełniąca funkcję publiczną wysyła do mnie tak wulgarne, protekcjonalne i – w pewnym sensie – rasistowskie wiadomości. Chodzi o to, że ktoś, kogo uważałem za przyjaciela, wysłał coś takiego” – powiedział. „To, co wysłała, to absolutne dno. Podatnicy z powiatu Cook zasługują na to, by wiedzieć, co wysyłają i jak wypowiadają się wybrani przez nich przedstawiciele władz” – dodał Boykin. Oprócz przeprosin ze strony Pappas, Boykin domaga się również wprowadzenia obowiązkowych szkoleń z zakresu kultury osobistej dla pracowników powiatu Cook, aby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości. W wydanym oświadczeniu Pappas broniła wiadomości wysłanych do Boykina. „Przez lata spędziłam z Richardem Boykinem setki godzin. Zabierałam go na liczne wydarzenia i ciężko pracowałam w terenie, gdy ubiegał się o miejsce w Kongresie – a nawet poparłam jego kandydaturę w nagranym spocie. Robiłam to wszystko, by mu pomóc, a tak właśnie mi się odwdzięcza. Myślałam, że jesteśmy przyjaciółmi, ale przy takich przyjaciołach kto potrzebuje wrogów?” – powiedziała. „Podtrzymuję użyte przeze mnie ostre słowa, bo tak właśnie rozmawiają ze sobą przyjaciele, gdy się nie zgadzają. Richard jednak nie odbiera moich telefonów a zamiast tego wykorzystuje tę wymianę wiadomości, by zyskać rozgłos dla siebie, a nie dla kandydata, którego faktycznie reprezentuje” – stwierdziła skarbnik powiatu Cook. Pappas zaprzeczyła również, jakoby użycie przez nią słowa „boy” miało charakter rasistowski. „Próba przypisania tej wypowiedzi podtekstu rasistowskiego jest odrażająca” – powiedział Pappas. To nie pierwszy raz, kiedy Maria Pappas jest krytykowana za używanie wulgarnego języka. Wcześniej w tym roku firma odpowiedzialna za opóźnienia w wystawianiu rachunków i zwrotach z tytułu podatku od nieruchomości w powiecie Cook oświadczyła, że odmawia dalszej bezpośredniej współpracy ze skarbnik powiatu, zarzucając jej używanie wulgaryzmów i zastraszanie pracowników.





