Psy-roboty mają pomagać służbom imigracyjnym w tropieniu i zatrzymywaniu nieudokumentowanych imigrantów w USA

3 września 2026

Służby imigracyjne stosują coraz nowocześniejsze systemy i urządzenia do ustalania miejsca pobytu nieudokumentowanych imigrantów a także ich zatrzymywania. Roboty-psy, wykorzystywane już przez niektóre służby porządkowe w Stanach Zjednoczonych mogą wkrótce trafić na ulice do dyspozycji funkcjonariuszy ICE.

Maszyny te mogą służyć m.in. do poszukiwania podejrzanych w niebezpiecznych sytuacjach czy oceny zagrożenia materiałami wybuchowymi. Na ten cel planuje się przeznaczyć 2 miliony dolarów. Departament bezpieczeństwa krajowego (DHS) wydał oświadczenia, w których stwierdzono, że zrobotyzowane psy zwiększą zdolność reagowania na zdarzenia w niebezpiecznych i trudno dostępnych miejscach oraz poprawią bezpieczeństwo funkcjonariuszy. W odniesieniu do rękawic rażących prądem podkreślono, że funkcjonariusze są gruntownie przeszkoleni w zakresie taktyki deeskalacji oraz odbywają regularne szkolenia dotyczące stosowania środków przymusu bezpośredniego. „ICE nieustannie ocenia potrzeby funkcjonariuszy działających w terenie, aby zapewnić im narzędzia i sprzęt niezbędne do bezpiecznego dokonywania aresztowań oraz usuwania z kraju nielegalnych imigrantów dopuszczających się przestępstw. Każda decyzja jest podejmowana z należytą starannością i poddawana odpowiedniej weryfikacji, co gwarantuje, że wszelkie technologie wykorzystywane przez ICE są zgodne z obowiązującymi zasadami i standardami działań organów ścigania. Pod rządami prezydenta Donalda Trumpa i sekretarza Markwayne’a Mullina agencja ICE bierze na cel najgroźniejszych przestępców. Od samego początku funkcjonariusze ICE realizują złożoną przez prezydenta Trumpa obietnicę aresztowania i deportacji nielegalnych imigrantów dopuszczających się przestępstw – w tym morderców, gwałcicieli, pedofilów, członków gangów i terrorystów. Blisko 70% aresztowań dokonywanych przez ICE dotyczy niebezpiecznych nielegalnych imigrantów, którym w USA postawiono zarzuty lub których skazano za popełnienie przestępstwa. Podczas gdy funkcjonariusze ICE dążą do usunięcia tych osób z amerykańskich społeczności i wyeliminowania zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego, sami muszą mierzyć się z ogromnym wzrostem liczby napaści (o 1300%), ataków z użyciem pojazdu (o 3300%) oraz gróźb pozbawienia życia (o 8000%)” – czytamy w oświadczeniu DHS. W związku z informacją o planach wykorzystywania robotów-psów pojawiły się obawy i krytyka. „Uważam, że ludzie będą zaniepokojeni, jeśli w tłum zostaną wysłane roboty-psy wyposażone w funkcję rozpoznawania twarzy, skanujące zgromadzonych w nadziei na wykrycie osób, których status imigracyjny wygasł. Sądzę, że poważne obawy wzbudzi również wykorzystywanie takich maszyn do ścigania podejrzanych oraz używania przez nie siły, zarówno śmiercionośnej, jak i nieśmiercionośnej” – powiedział John Cohen, były funkcjonariusz pełniący obowiązki podsekretarza ds. wywiadu w DHS. Podczas rozmowy z chicagowską stacją ABC News podkreślił, że wprowadzaniu nowych technologii musi towarzyszyć zapewnienie odpowiedzialności i przejrzystości działań. „Wyzwaniem, przed którym stoi obecnie ICE, jest brak zaufania społecznego. Agencja musi wykazać się szczególną przejrzystością i jasno określić, w jaki sposób zamierza wykorzystywać te nowe technologie” – powiedział Cohen. Niedawno przyznano kontrakt rządowy na 17 milionów dolarów na dostawę ponad 6 tysięcy rękawic rażących prądem dla ICE. Mogą one służyć do obezwładniania osób. „Pytanie brzmi: czy ICE będzie używać tych rękawic w sposób właściwy, czy też w sposób, który – powiedzmy – wiąże się z użyciem nadmiernej siły?” – pyta Cohen. Od początku drugiej administracji Trumpa DHS poczynił również znaczne inwestycje w zaawansowane narzędzia do monitorowania mediów społecznościowych. Z ustaleń wynika, że mieszkanka Chicago, Marimar Martinez, była inwigilowana w Internecie przez funkcjonariuszy służb imigracyjnych, a jej wpis w mediach społecznościowych uznano za zagrożenie na parę dni przed tym, jak została postrzelona przez funkcjonariusza federalnego. „Gdy pracowałem w departamencie bezpieczeństwa krajowego, musieliśmy mieć możliwość powiązania aktywności w Internecie z działaniami o charakterze przestępczym lub stanowiącymi zagrożenie. Musieliśmy potrafić jasno wskazać te powiązania. Mam nadzieję, że to właśnie tymi zasadami kieruje się również ICE” – powiedział Cohen.

PARTNERZY