„Ukraina zgodziła się nie atakować rosyjskich obiektów energetycznych. Rosja zgodziła się postąpić tak samo!”- napisał na portalu Truth Social Donald Trump. Dodał, że „wzrost cen oleju napędowego na świecie wynika głównie z wojny rosyjsko-ukraińskiej, a nie z działań Iranu”.
Nie ujawnia jednak czy doszło do jakiegokolwiek porozumienia. Na razie ani Kijów ani Moskwa nie potwierdziły tych informacji. Wczoraj podczas wizyty w Irlandii, Donald Trump wezwał prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, „by przestał atakować rosyjskie rafinerie”. Według prezydenta USA, to ukraińskie uderzenia, a nie wojna z Iranem, wywindowały ceny oleju napędowego do rekordowego poziomu. „Niech Zełenski wybiera inne cele, ale nie atakuje oleju napędowego, bo tworzy niedobór paliwa diesel. To nie jest spowodowane wojną w Iranie tylko tym, co się dzieje pomiędzy Rosją a Ukrainą” – mówił Trump. Powtórzył to samo żądanie w samolocie Air Force One wracającym z Irlandii do Waszyngtonu. Galon oleju napędowego kosztuje w Stanach Zjednoczonych rekordowe 6 dolarów 20 centów. Rok temu kosztował $3,70. Diesel napędza ciężarówki, pociągi i statki, więc jego cena przekłada się na koszt wszystkich towarów. Ukraina od miesięcy atakuje dronami rosyjskie rafinerie. Analitycy wskazują jednak inną główną przyczynę światowych podwyżek, czyli wojnę z Iranem i zamkniętą cieśninę Ormuz. Od wybuchu wojny diesel podrożał w Ameryce o ponad połowę. Sam Trump mówił wcześniej, że to skutek walk o Ormuz, i prosił Amerykanów, by pogodzili się z wyższymi cenami





