We wtorek 3 listopada, odbędą się amerykańskie wybory do Kongresu środka kadencji. Dzięki metodzie wczesnego głosowania w części stanów USA już można głosować.
Republikanie, będący ostatnio w defensywie ze względu na skutki wojny w Iranie, która podniosła koszty życia, mają ostatnie dni na to, aby przekonać do siebie zawiedzionych obecną sytuacją obywateli. Stanami, które jako pierwsze umożliwiają osobiste głosowanie we wczesnej fazie wyborów połówkowych, są Wirginia, Minnesota, Idaho, Pensylwania oraz Dakota Południowa. W wielu innych częściach kraju można także głosować korespondencyjnie. Stacja CNN informuje, że z wczesnego głosowania w całym kraju skorzystało około miliona osób, a we wczesnym głosowaniu częściej biorą udział zwolennicy partii demokratycznej. Nad przebiegiem głosowania czuwają sędziowie elekcyjni. Prezydent Donald Trump rozpoczął w październiku intensywną, 32-dniową ofensywę wyborczą obejmującą 17 stanów, mającą na celu wsparcie kandydatów partii republikańskiej przed wyborami uzupełniającymi – wszystko w obliczu trudnej sytuacji naznaczonej inflacją, utrzymującymi się wysokimi cenami energii oraz najniższymi w trakcie jego prezydentury wskaźnikami poparcia.





