Dwaj pracownicy cmentarza złożyli pozew przeciwko rządowi federalnemu, twierdząc, że zostali zaatakowani przez funkcjonariuszy federalnych podczas operacji „Midway Blitz” w Chicago. Pozew dotyczy incydentu, do którego doszło jesienią ubiegłego roku na cmentarzu Concordia w Forest Park.
Funkcjonariusze amerykańskiego Urzędu ds. Imigracji i Ceł (ICE) chcieli wówczas wejść na teren cmentarza, aby dotrzeć do mężczyzny znajdującego się w rzece Des Plaines, jednak pracownicy odmówili otwarcia bramy. Darren Eichler i Daniel Greer, obywatele USA utrzymują, że zostali potraktowani gazem pieprzowym, powaleni na ziemię i aresztowani. W marcu organizacja American Civil Liberties Union (ACLU) podjęła próbę złożenia wniosku administracyjnego w celu znalezienia polubownego rozwiązania sprawy, jednak – jak twierdzi – administracja prezydenta Donalda Trumpa zignorowała go. „Dążymy do wyegzekwowania odpowiedzialności” – mówi prawniczka ACLU, Alexandra Block. „Chcemy mieć pewność, że administracja Trumpa nie będzie mogła działać bezkarnie niezależnie od tego, czy chodzi o obywateli USA, czy inne osoby. Domagamy się położenia kresu tym agresywnym działaniom uzbrojonych funkcjonariuszy, którzy najwyraźniej uważają, że stoją ponad prawem” – dodała. Organizacja ACLU złożyła w całym kraju co najmniej 50 podobnych pozwów, dotyczących działań funkcjonariuszy federalnych podczas operacji wymierzonych w imigrantów.





