Zwierzchnik Archidiecezji Chicago, kardynał Blase Cupich jest zaskoczony diagnozą nowotworową papieża Leona XIV. Kardynał Cupich przebywa obecnie w Rzymie.
Metropolita stwierdził, że wiadomość o zdiagnozowaniu u papieża Leona XIV raka płuc była dla niego szokiem i powodem do smutku. Zwrócił uwagę, że katolicy w Chicago, rodzinnym mieście papieża także są głęboko zaniepokojeni i modlą się o jego powrót do zdrowia. Kardynał Cupich, uczestniczy w spotkaniach w Watykanie i powiedział, że od momentu postawienia diagnozy nie kontaktował się z papieżem, ale uważnie śledzi doniesienia o stanie jego zdrowia. „Muszę przyznać, że byłem wstrząśnięty i naprawdę mnie to zaniepokoiło. Znam go od wielu lat – ponad dekadę – więc było mi po prostu bardzo przykro, że cierpi” – powiedział duchowny. Według kardynała diagnoza była zaskoczeniem nawet dla niektórych osób w Watykanie. Zaznaczył, że 71-letni papieża jest aktywny i pełny energii. „To człowiek bardzo pogodny i spokojny. Przywiązuje wagę do nauki. Jest matematykiem, więc potrafi patrzeć na sprawy obiektywnie” – zaznaczył kardynał Blase Cupich. Kardynał Cupich zwrócił uwagę, że papież od dawna prowadzi bardzo intensywny tryb życia. „Zastanawiałem się, czy wystarczająco dużo śpi, ale wydawało się, że z ogromną energią podejmuje czekające go wymagające zadania” – stwierdził.Watykan poinformował, że papież Leon XIV wraca do zdrowia zgodnie z przewidywaniami po wtorkowym zabiegu usunięcia dolnego płata prawego płuca. Według watykańskich komunikatów papież już chodzi, przyjmuje normalne posiłki i przechodzi terapię oddechową, podczas gdy lekarze kontynuują badania, aby ustalić, czy doszło do przerzutów.





