Nie chcę odciągnąć Rosji od negocjacji pokojowych – tak Donald Trump tłumaczy zawieszenie przez USA nowych sankcji na Moskwę. „Moja decyzja w sprawie Rosji jest bardzo prosta. Prowadzę obecnie negocjacje pokojowe w konflikcie między Rosją a Ukrainą i nie chcę robić niczego, co w głupi sposób odsunęłoby Rosję od stołu negocjacyjnego. Osiągamy ogromne postępy, w tym w trwających negocjacjach dotyczących zakładników!” – napisał amerykański prezydent na platformie Truth Social.
Jak przekazał, sankcje może podpisać w każdej chwili. Dodał, że Rosja wspiera Iran w niewielkim stopniu, w stosunku do swoich możliwości. „Chcę, by tak pozostało, i tak będzie, o ile nie staną mi na drodze głupi ludzie” – czytamy we wpisie Trumpa. Amerykański prezydent po raz kolejny skrytykował prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego za ataki na rosyjskie rafinerie, które – jego zdaniem – destabilizują światowy rynek paliw. „Rolnicy, hodowcy bydła i przedsiębiorstwa wszelkiego rodzaju bardzo na tym cierpią, ale Rosja mimo to wysyła na świat miliony baryłek oleju napędowego po niskiej cenie. Zełenskiemu to nie przeszkadza, a szczerze mówiąc, biorąc pod uwagę wszystkie pieniądze, które, jak powszechnie wiadomo, przekazuje mu Europa, a także te, które w przeszłości dał mu nieuczciwy Joe Biden, nie chce on zakończyć tej wojny i prawdopodobnie nigdy tego nie chciał. Dwa lata temu mógł zawrzeć lepszą umowę niż teraz. Jego kraj jest w ruinie, utracił znaczną część terytorium, stracił dostęp do oceanów i mórz, a męska część ludności jest nieliczna, ranna i/lub martwa. CHCĘ, ABY TA WOJNA SIĘ SKOŃCZYŁA!” – czytamy we wpisie Donalda Trumpa.





