Flavio Bolsonaro po ucieczce z Brazylii jest w Miami

30 października 2026

W ramach wiralowej fali drwin brazylijska gwiazda popu Anitta ogłosiła, że pozbyła się cellulitu, pewien influencer obwołał się „prawdziwym prezydentem Twittera, a inny użytkownik mediów społecznościowych ogłosił, że wygrał kolejną loterię.

Celem tych szyderstw stał się Flavio Bolsonaro, który po ucieczce do Stanów Zjednoczonych w następstwie prezydenckiej wyborczej porażki w serii niejasnych i wielokrotnie korygowanych oświadczeń, ogłosił się przywódcą Brazylii. Działania 45-letniego senatora wywołały w Brazylii mieszankę drwin, niedowierzania i dezaprobaty nawet w jego własnym obozie politycznym. W ostatnią niedzielę Flavio Bolsonaro był całkowicie zaskoczony niedzielną porażką wyborczą z urzędującym lewicowym prezydentem Luizem Inácio Lulą da Silvą i obawiając się o swoją przyszłość uciekł z kraju na Florydę, a to wszystko w strachu przed toczącymi się przeciwko niemu dochodzeniami. Zaledwie kilka godzin po przybyciu na Florydę opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym ogłosił się „prawdziwym prezydentem Brazylii; kilka minut później jednak zmienił treść wpisu, określając siebie mianem „przywódcy kraju. List wywołał oburzenie w brazylijskich mediach, które określiły jego ton jako „podżegający do zamachu stanu, podczas gdy politycy z całego spektrum sceny politycznej wezwali do poszanowania wyników wyborów. Na Florydzie mieszka największa brazylijska diaspora w USA. „To co robią w Brazylii nie było dobre. To jest złe. Przegrał i zdał sobie sprawę, że musi uciekać, ale miał prawo tak myśleć. Następnego dnia po wyborczej porażce już go nie było, jeszcze przed tym jak zaczęli go śledzić” komentują Brazylijczycy z Florydy.

PARTNERZY