Po wygranej Demokratów zaczęły się poszukiwania kandydata na prezydenta USA. Jednym z nich może być senator Jon Ossoff

6 listopada 2026

Po wyborach do Kongresu w Stanach Zjednoczonych zaczęły się spekulacje o kandydatów na prezydenta w 2028 roku. Demokraci mają po zwycięstwie kilku nowych faworytów, a republikanie po porażce szukają następcy Donalda Trumpa.

Wśród demokratów najwięcej mówi się o senatorze z Georgii Jonie Ossoffie, który z łatwością obronił swój mandat. Na rynkach zakładów politycznych ma największe szanse na nominację, choć sam zapewnia, że nie myśli o kandydowaniu. Wymienia się też gubernatora Kalifornii Gavina Newsoma, kongresmenkę Alexandrię Ocasio-Cortez i gubernatora Pensylwanii Josha Shapiro. W sondażach wśród Demokratów na razie prowadzi była wiceprezydent Kamala Harris. Donald Trump nie może się ubiegać o trzecią kadencję. Za jego naturalnego następcę uchodził wiceprezydent J.D. Vance, który prowadzi w sondażach wśród Republikanów. Porażka w wyborach do Kongresu skomplikowała mu jednak drogę, bo Vance mocno angażował się w kampanię. Drugim faworytem jest sekretarz stanu Marco Rubio, którego poparł już jeden z republikańskich kongresmenów. Obaj są jednak twarzami niepopularnej administracji. Wymienia się też gubernatora Florydy Rona DeSantisa. Do wyborów prezydenckich w USA zostały dwa lata. Nikt jeszcze oficjalnie nie ogłosił startu.

PARTNERZY