Były wiceprezydent USA, Mike Pence potępił republikańskich apologetów, którzy używali pozytywnych określeń by opisać rosyjskiego prezydenta Władimira Putina mimo jego inwazji na Ukrainę – twierdzą darczyńcy GOP. „W tej partii nie ma miejsca dla apologetów Putina. Jest tylko miejsce dla orędowników wolności” – miał powiedzieć Pence.
Jego słowa spotkały się z aplauzem darczyńców, którzy zebrali się podczas spotkania Republikańskiego Komitetu Narodowego w Nowym Orleanie. Wydarzenie było zamknięte dla prasy. Przemówienie Pence’a miało miejsce zaledwie parę dni po tym, jak były prezydent Donald Trump nazwał Putina „geniuszem” odnosząc się do rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na pełną skalę w Ukrainie. Mimo globalnego potępienia i surowych sankcji nałożonych na Rosję ta nadal kontynuuje agresję wojskową, która zbiera liczne ofiary wśród ludności cywilnej. Według źródeł na które powołuje się CNN, Mike Pence podczas spotkania w Nowym Orleanie miał wezwać administrację prezydenta Joe Bidena do podjęcia zdecydowanych działań przeciwko Rosji, w tym nałożenia sankcji na eksport ropy z tego kraju. „Putin rozumie tylko siłę. Trzeba wysłać jasny komunikat: Putin musi się zatrzymać albo Putin musi zapłacić” – powiedział Pence. „Musimy zażądać, aby ta amerykańska administracja natychmiast zwiększyła wydatki wojskowe i uzbroiła Ukrainę w śmiercionośną broń, aby przeciwdziałać rosyjskim atakom a prezydent Biden powinien dołożyć starań by nałożyć sankcje na eksport rosyjskiej ropy naftowej na całym świecie” – powiedział Mike Pence. Podczas swojego wystąpienia na dorocznej Konferencji Konserwatywnej Akcji Politycznej (Conservative Political Action Conference) pod koniec lutego Trump nie szczędził komplementów dla rosyjskiego prezydenta. „Dziennikarze zapytali mnie, czy uważam, że prezydent Putin jest mądry. Powiedziałem: Oczywiście, że jest mądry” – powiedział Donald Trump zebranym w Orlando na Florydzie. Mike Pence zaapelował także do polityków partii republikańskiej o porzucenie retoryki promującej tezę, że wybory prezydenckie z 2020 roku zostały sfałszowane. Podkreślił, że teraz mamy przed sobą inne znacznie poważniejsze wyzwania na których powinniśmy się skupić.





