Rosjanie atakują Siewierodonieck i szereg miast Donbasu. Rosyjska armia zrównuje z ziemią Lisiczańsk. Wciąż znajdują się tam cywile. Rosyjskie pociski spadają też na cywilne obiekty w innych obwodach Ukrainy.
W Siewierodoniecku przed wojną mieszkało 100 tysięcy cywilów. Obecnie znajduje się tam kilkanaście tysięcy osób. Rosjanie zajęli większą część miasta. Jak informuje znajdujący się w obrębie miasta szef obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj – zaciekłe walki trwają na ulicach Siewierodoniecka. Jak dodaje, sytuacja jest trudna, bo w obwodzie ługańskim Rosjanie zgromadzili ogromne siły. Trwają ostrzały sąsiadującego z Siewierodonieckiem Lisiczańska – tam, jak wyjaśnia szef miejskiej wojskowej administracji Ołeksandr Zaika, ponad połowa budynków jest zniszczona, a z niemal stu tysięcy mieszkańców przebywa około 20 tysięcy. Jak podkreśla, ostrzały trwają bez przerwy, każdej minuty słychać eksplozje, a mieszkańcy wychodzą z ukrycia jedynie po wodę i dostawy jedzenia i znów chowają się do schronów. Trudna sytuacja panuje także w obwodzie donieckim. Według danych miejscowej policji, w ciągu ostatniej doby Rosjanie za pomocą rakiet i artylerii ostrzelali 17 miast. Rosyjskie pociski spadały tez na cywilów w obwodach charkowskim, chersońskim, mikołajowskim i zaporoskim.





