Sąd w Meksyku podtrzymał zakaz organizowania korridy w stolicy kraju. Zakaz został wydany pod koniec maja. Widowiska te obserwowane były na największej na świecie do tego przeznaczonej arenie – Plaza de Toros, która mieściła ponad 50 tysięcy widzów.
Skargę w korridy złożyła sprzeciwiająca się walkom z bykami organizacja Justicia Justa. Sąd tymczasowo zawiesił walki 27 maja, dając czas stronom na przedstawienie argumentów. Obrońcy korridy mogą złożyć odwołanie od decyzji, ale jej rozpatrzenie może potrwać miesiące. Twierdzą oni, że korrida należy do meksykańskiej tradycji sięgającej czasów hiszpańskiego podboju w XVI wieku. Podkreślają też jej znaczenie dla meksykańskiej gospodarki – 80 tysięcy miejsc pracy. W wielu krajach Ameryki Południowej trwa debata dotycząca ewentualnej delegalizacji takich spektakli. W Europie walki z bykami dozwolone są w Hiszpanii, Portugalii i Francji. W ostatnim z tych krajów jednak również podnoszona jest kwestia ich zakazania.





