Nie żyje przywódca Państwa Islamskiego w Somalii Bilal al-Sudani – zginął w czasie wymiany ognia podczas operacji przeprowadzonej przez komandosów Stanów Zjednoczonych. Oprócz niego śmierć poniosło także 10 jego współpracowników.
Bilal al-Sudani i jego kompanii przebywali w kompleksie jaskiń w północnej Somalii. Wcześniej bojownik wspierał ekspansję i działalność ISIS w Afryce i poza kontynentem – chodzi m.in. o finansowanie poszczególnych grup tej organizacji w krajach, gdzie tworzy swoje struktury, w tym w Afganistanie. Al-Sudani wstąpił do ISIS 10 lat temu, wcześniej odpowiadał za rekrutowanie i szkolenie bojowników ekstremistycznego ruchu Asz-Szabab w Somalii. „Wojsko USA przeprowadziło operację szturmową w północnej Somalii – zginęło wielu członków ISIS, w tym Bilal al-Sudani” – przekazał sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych Lloyd Austin. Operacja została zatwierdzona przez prezydenta Joe Bidena na początku tygodnia. Doszło do niej wczoraj. Siły amerykańskie były gotowe schwytać Bilala al-Sudaniego, jednak w czasie operacji doszło do wymiany ognia, w której bojownik zginął. Ranny został jeden Amerykanin – został ugryziony przez własnego psa. Amerykanie od lat współpracują z rządem Somalii, prowadząc akcje przeciw rebeliantom z ruchu Asz-Szabab. Rocznie amerykańscy komandosi przeprowadzają kilkadziesiąt nalotów i kilka operacji lądowych.





