Korea Północna zaprezentowała nowe, niewielkie głowice jądrowe. Mogą one być montowane na pociskach międzykontynentalnych zdolnych dosięgnąć terytorium USA. Według ekspertów Korea Północna ma osiągać postępy w zakresie miniaturyzacji głowic atomowych, m.in. w obszarze projektowym.
Północnokoreańska agencja informacyjna KCNA opublikowała zdjęcia głowic nazwanych Hwasan-31. Do ich prezentacji doszło podczas wizyty Kim Dzong Una w Instytucie Broni Jądrowej, gdzie dokonał inspekcji nowych, taktycznych głowic atomowych i technologii ich umieszczania w pociskach balistycznych. Północnokoreański przywódca zapoznał się też z planami operacyjnymi dotyczącymi ewentualnego kontrataku północnokoreańskiej armii przewidującego użycie broni atomowej i wezwał przemysł zbrojeniowy do zwiększenia produkcji materiałów nuklearnych do pocisków balistycznych, co ma zwiększyć potencjał kraju oraz zapewnić mu pokój i stabilność. Jak powiedział, wrogiem sił nuklearnych jego kraju nie jest konkretne państwo lub grupa państw, ale „sama wojna i katastrofa nuklearna”. „Kim został również poinformowany o opartym na sztucznej inteligencji zintegrowanym systemie zarządzania bronią jądrową o nazwie Haekbangashoe, co oznacza „wyzwalacz nuklearny”, którego dokładność, niezawodność i bezpieczeństwo zostały zweryfikowane podczas ostatnich ćwiczeń symulujących kontratak nuklearny” – podała KCNA. W ostatnim czasie Korea Północna prowadziła testy swoich rakiet. W poniedziałek wystrzeliła pociski balistyczne krótkiego zasięgu, a w ubiegłym tygodniu przeprowadziła symulację kontrataku z użyciem pocisków uzbrojonych w głowice atomowe. Dodatkowo między 25 a 27 marca Korea Północna testowała podwodnego drona, zdolnego do przenoszenia pocisków uzbrojonych w głowice atomowe. Północnokoreańskie testy były odpowiedzią na ćwiczenia wojskowe zorganizowane wspólnie przez Stany Zjednoczone i Koreę Południową, które Korea Północna określiła „próbą przed inwazją”.





