W niemieckim Fürstenbergu upamiętniono ofiary oraz dawne więźniarki obozu Ravensbrück. Za kilka dni mija 78. rocznica jego wyzwolenia. Na miejscowym cmentarzu złożono kwiatu przy obelisku, przy którym złożone są prochy ofiar.
Kapelan rodzin dawnych więźniarek ksiądz Robert Ogrodnik powiedział, że to symboliczne miejsce. „Kobiety pochowane tutaj, ale też w innych miejscach w okolicach obozu – wszystkie oddały życie za ojczyznę” – podkreślił. Arkadiusz Szlachetko z Niegosławic w województwie lubuskim, którego prababcia zmarła w Ravensbrück, powiedział, że udział w uroczystościach to hołd oddawany wszystkim ofiarom obozu, ale Polacy w szczególności oddają hołd polskim więźniarkom, które były tam rozstrzeliwane i na których były wykonywane eksperymenty pseudomedyczne, a które trafiły do obozu jako więźniarki polityczne – za działalność konspiracyjną i w Armii Krajowej. Ambasador Polski w Niemczech Dariusz Pawłoś powiedział Polskiemu Radiu Zachód, że udział w tych uroczystościach to także okazja do odkłamywania historii. „Chodzi o to, żeby pokazać na świecie, że to były niemieckie obozy koncentracyjne i że sprawcami tych zbrodni byli niemieccy naziści” – zaznaczył. Elżbieta Kuta ze stowarzyszenia rodzin dawnych więźniarek dodała, że pamięć o piekle Ravensbrück trzeba przekazywać kolejnym pokoleniom, dlatego przyprowadziła na uroczystości harcerki i młodzież licealną. Niemiecki obóz dla kobiet Ravensbrück powstał w 1939 roku. W sumie więzionych tam było 130 tysięcy osób. Największą grupę narodowościową stanowiły Polki. Więźniarki pracowały przymusowo w okolicznych fabrykach. Były też poddawane eksperymentom pseudomedycznym.





