Sąd zgodził się na ekstradycje do Indii byłego biznesmena z Chicago. Grozi mu tam kara śmierci za zamach z 2008 roku, znany też jako indyjski 9/11.
62-letni Tahawwur Rana, który prowadził biuro podróży w West Rogers Park wkrótce może opuścić USA by stanąć przed wymiarem sprawiedliwości w Indiach. Władze tego kraju chcą postawić Ranę przed sądem za udział w spisku i przeprowadzenie ataków terrorystycznych w Bombaju, które koncentrowały się wokół hotelu Taj Mahal Palace. W atakach zginęło 166 osób. Dwanaście lat temu Rana został skazany w Chicago za wspieranie pakistańskiej grupy terrorystycznej, która planowała ataki, ale nie został skazany za bezpośrednie wspieranie ataku.





