Orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE ws. polskich sądów: Ustawy naruszają prawo Wspólnoty

5 czerwca 2023

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta napisał na Twitterze, że dzisiejszy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej to „farsa i kolejny dowód na to, że żadne kompromisy przez UE nie będą przez nich respektowane”. Wiceszef resortu sprawiedliwości zauważył, że TSUE kolejny raz orzekł w całości zgodnie z wnioskiem Komisji Europejskiej.

Zdaniem Sebastiana Kalety wyrok wskazuje, że „w Polsce sędziowie mogą bezkarnie wzajemnie kwestionować (lecz nie można kwestionować sędziów powołanych przez Radę Państwa PRL). Wiceminister dodał, że „według TSUE Polacy nie mają prawa do sprawdzenia czy sądzący ich sprawy sędziowie są politycznymi aktywistami”. Zdaniem Sebastiana Kalety, „poza brakiem kompetencji do orzekania traktaty naruszone są w jeszcze inny sposób. Mimo, że w protokole Traktatu Lizbońskiego wyłączono możliwość orzekania przez TSUE w sprawie przestrzegania przez Polskę Karty Praw Podstawowych, TSUE konsekwentnie orzeka na jej podstawie i dokonuje jej wykładni wobec Polski”. Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu orzekł, że Polska, wprowadzając reformę wymiaru sprawiedliwości w 2019 roku, naruszyła unijne prawo. Wraz z tym orzeczeniem wstrzymane zostają kary dzienne kar nałożone na Polskę za niewykonanie decyzji, nakazującej zawieszenie przepisów dotyczących systemu dyscyplinarnego sędziów. Chodzi o ustawę z 2019 roku, która zmieniła przepisy o ustroju sądów powszechnych i o Sądzie Najwyższym. Komisja Europejska skierowała do Trybunału Sprawiedliwości skargę przeciwko Polsce dwa lata później, oceniając, że podważona jest niezawisłość sędziów. Dzisiejszy wyrok jest częściowo historyczny, bo od 2019 roku ustawa była zmieniana i zlikwidowana została Izba Dyscyplinarna. To był także powód, dla którego w kwietniu tego roku wiceprezes unijnego Trybunału Sprawiedliwości zmniejszył dzienne kary, nałożone na Polskę, z miliona do pół miliona euro

PARTNERZY