Ukraiński prezydent nazwał aktem terroryzmu wysadzenie zapory Kachowskiej Elektrowni Wodnej. Rosjanie w okupowanej Nowej Kachowce zniszczyli zaporę wodną na spiętrzeniu rzeki Dniepr.
Wielu miejscowościom grozi zalanie. Powódź może wpłynąć na pracę Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej. Wołodymyr Zełenski w związku z wysadzeniem przez Rosjan tamy na Dnieprze zwołał posiedzenie rady Bezpieczeństwa Narodowego. Biuro ukraińskiego prezydenta opublikowało oświadczenie Wołodymyra Zełenskiego w którym napisał, że kolejny akt rosyjskiego terroryzmu potwierdza potrzebę wyzwolenia spod okupacji całej Ukrainy, aby podobne rzeczy się nie powtarzały. Biuro prezydenta opublikowało też krótki film, na którym widać masy wody wylewające się przez uszkodzoną tamę. Tymczasem, jak poinformował ukraiński Enerhoatom, wskutek wysadzenia zapory poziom wody w Kachowskim Zalewie na rzece Dniepr gwałtownie opada, co stanowi zagrożenie dla okupowanej Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej, której reaktory chłodzone są wodą z tego zbiornika. Ukraińskie władze zarządziły ewakuację z lewego brzegu Dniepru, z terenów zagrożonych zalaniem. Dotyczy to kilkudziesięciu miejscowości, w tym części miasta Chersoń. Tam miejscowe władze donoszą o pierwszych podtopieniach. Woda zalewa też okupowane przez Rosjan tereny na lewym brzegu Dniepru.





