W Sejmie rozpoczęły się prace nad, przygotowaną przez prezydenta Andrzeja Dudę, nowelizacją przepisów o powołaniu komisji ds. badania rosyjskich wpływów w Polsce. Wieczorem na sali plenarnej odbyło się pierwsze czytanie noweli. Jutro zbierze się sejmowa komisja sprawiedliwości i przeprowadzi prace nad poszczególnymi zapisami prezydenckiego projektu.
Minister w kancelarii prezydenta Małgorzata Paprocka w trakcie wieczornej debaty przedstawiła posłom główne założenia projektu. Wysłuchała też serii pytań ze strony parlamentarzystów, także tych z opozycji. Prezydencka minister nie zgodziła się z tezą opozycji, jakoby prezydent – w przypadku ustawy o powołaniu komisji do zbadania rosyjskich wpływów – powinien te przepisy od razu zawetować. Minister Małgorzata Paprocka powiedziała, że w dobie wojny na Ukrainie oraz w związku z tragedią, jakie doświadcza nasz sąsiad, a także metodami rosyjskiej armii, które przypominają te z czasów drugiej wojny światowej, prezydent nie mógł nie podpisać ustawy powołującej komisje ds. rosyjskich wpływów. Małgorzata Paprocka dodała, że nowelizacja przygotowana przez prezydenta Andrzeja Dudę wychodzi naprzeciw postulatom opozycji. W projekcie zmieniono zasady wyboru przewodniczącego i członków komisji. Nie będą to mogli być posłowie. Zmieniono też – jak podkreśliła Małgorzata Paprocka – instancję odwoławczą: z sądów administracyjnych na powszechne. Prezydencka minister pytała retorycznie, skąd zatem taka niechęć opozycji, skoro większość jej postulatów znajduje się w nowelizacji ustawy. Pod koniec maja prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę autorstwa PiS o powołaniu komisji ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007-2022. Prezydent zapowiedział wtedy, że w trybie kontroli następczej kieruje ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Ustawa przewiduje, że skład komisji powinniśmy poznać do 14 czerwca, jednak w związku z nowelizacją prezydenta i pracami nad nowym projektem, proces ten jeszcze się nie rozpoczął.





