Mieszkańcy Luizjany i Oregonu zostali narażeni na utratę danych personalnych w wyniku rozległego cyberataku, który uderzył również w rząd federalny USA. Hakerzy mogli przejąć dane nawet 3,5 miliona osób posiadających prawo jazdy, dowody tożsamości wydane przez władze wspomnianych stanów a także numery Social Security. Federalni śledczy twierdzą, że za cyberwłamaniem do bazy danych stoi rosyjska grupa hakerów. Ich działanie prawdopodobnie ujawniło dane setek organizacji na całym świecie, a także naraziło na szwank wiele amerykańskich agencji federalnych, w tym departament dnergii, a także dane największych brytyjskich korporacji, takich jak BBC i British Airways. Rosyjskojęzyczni hakerzy, którzy przyznali się do włamania, są znani z żądań wielomilionowych okupów, choć rządy USA i stanowe twierdzą, że nie otrzymały takich żądań.





