Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta i wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński apelują do Donalda Tuska o ujawnienie jego majątku. Politykowi po odejściu ze stanowiska szefa Rady Europejskiej przez dwa lata przysługiwało świadczenie przejściowe. Jego kwota mogła wynosić nawet 60 tysięcy złotych miesięcznie. Nie wiadomo jednak, czy Donald Tusk pobierał świadczenie. Jak podkreślił Paweł Jabłoński, zarobki unijnych urzędników powinny być jawne i transparentne. „Pieniądze unijne są też publiczne. Jeżeli więc ważny polityk opozycji nie chce ujawnić swoich zarobków, a unijne instytucje go w tym wspierają, to jest to hipokryzja” – dodał wiceszef MSZ. Wniosek polskiego rządu o udostępnienie odpowiednich dokumentów został odrzucony. Większość państw członkowskich Unii Europejskiej opowiedziała się za nieujawnianiem informacji.





