Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak polecił zwiększyć liczbę żołnierzy na granicy i wydzielić dodatkowe siły i środki, w tym śmigłowce bojowe. To reakcja na naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez dwa śmigłowce białoruskie, które realizowały szkolenie w pobliżu granicy.
Wcześniej przedstawiciele resortu przekazali, że nie odnotowano naruszenia, jednak po przeanalizowaniu sytuacji, ustalono, iż Białorusini weszli w naszą przestrzeń powietrzną. Nowe informacje w tej sprawie są efektem obrad Komitetu do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i Spraw Obronnych. Zostało ono zwołane przez ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka, który jest przewodniczącym tego gremium w celu wyjaśnienia aktualnej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. „Przekroczenie granicy miało miejsce w rejonie Białowieży na bardzo niskiej wysokości, utrudniającej wykrycie przez systemy radarowe. Dlatego też w porannym komunikacie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że polskie systemy radiolokacyjne nie odnotowały naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej” – wyjaśnia MON. O szkoleniu strona białoruska informowała wcześniej stronę polską. O incydencie zostało poinformowane NATO. Ponadto charge d’affaires Białorusi zostanie wezwany do polskiego MSZ w celu wyjaśnienia zdarzenia. MON przypomina, że Rosja i Białoruś zintensyfikowały w ostatnim czasie działania hybrydowe przeciwko Polsce. „Ze względu na możliwe dalsze prowokacje apelujemy o odpowiedzialne rozpowszechnianie i komentowanie informacji, które mogą być wykorzystane przez rosyjski i białoruski reżim” – napisało Ministerstwo Obrony Narodowej.





