36 tysięcy harcerzy jest właśnie ewakuowanych z największego na świecie letniego obozu. Skauci ze 156 krajów, w tym z Polski, muszą opuścić obozowisko w Korei Południowej z powodu zbliżającego się tam potężnego tajfunu. Na miejsce zlotu przyjechało ponad tysiąc autobusów. Skauci są teraz przewożeni do szkół i akademików w inne rejony Korei. Dalsza część spotkania będzie organizowana już pod dachem. „To część mojej przygody z harcerstwem. Nigdy nie zapomnę tego właśnie obozu i tej ewakuacji. Dwójka moich dzieci także tu jest na tym obozie. Dla nich to też jest niesamowita przygoda“ – mówi Silvia, dorosła harcerka z RPA. Wśród ewakuowanych jest także pół tysiąca Polaków. Ich przedstawiciele twierdzą, że cała akcja przebiega sprawnie. Tajfun Khanun spodziewany jest na Półwyspie Koreańskim w najbliższych godzinach. Ma przynieść wiatr z prędkością do 150 kilometrów na godzinę oraz potężne ulewy. Koreańskie władze już zamknęły niektóre drogi, górskie szlaki oraz plaże.





