Moskwę ponownie zaatakowały drony. Jak napisał internetowy dziennik „Nowaja Gazieta. Europa”, dwa bezzałogowce eksplodowały w rejonach Odincewo i Domodiedowo. To dziewiąty atak na stolicę państwa agresora, licząc od maja, i trzeci w tym miesiącu.
Jedna z maszyn spadła niedaleko Odincewa, w pobliżu kompleksu wojskowego „Patriot”, położonego przy trasie prowadzącej z Moskwy do Mińska. To tam znajduje się między innymi jedna z baz oddziałów specjalnych policji, a także magazyny broni. Natomiast Domodiedowo, gdzie spadł drugi dron, to rejon, w którym zlokalizowany jest drugi pod względem wielkości port lotniczy w Moskwie. Wcześniej drony dwukrotnie uderzyły w szklany wieżowiec Moskwa-City, a w maju zaatakowały Kreml. W wyniku majowego uderzenia zapalił się dach budynku należącego do administracji prezydenta Rosji.W miejscowości Sergiejew Posad w rejonie Moskwy doszło do eksplozji w jednym z tamtejszych zakładów. Według lokalnych mediów niezależnych ponad 35 osób zostało rannych, w tym dwie trafiły do szpitala. Portal Meduza napisał, że nad miastem unosi się gęsty dym. Do eksplozji miało dojść w zakładach optycznych. Serwis internetowy Shota podał, że w pobliskich kamienicach wyleciały szyby z okien. Policja ewakuowała pracowników wszystkich budynków należących do zakładu, a także firm wynajmujących tam pomieszczenia. Według serwisu „112”, w jeden z magazynów, gdzie znajdowały się środki pirotechniczne uderzył dron.





