W Izraelu powstanie rząd jedności narodowej. Jeden z liderów opozycji Benny Gantz zgodził się wejść w skład tymczasowego gabinetu, który będzie kierował krajem w najbliższym czasie. Ma to usprawnić najważniejsze zadania państwa na czas wojny.
O utworzeniu wspólnego rządu z opozycją mówiło się już w kilkanaście godzin po sobotnim zmasowanym ataku Hamasu na Izrael. Dzisiaj od rana trwały rozmowy w tej sprawie w których uczestniczyli premier Benjamin Netanjahu oraz liderzy opozycji. Izraelskie media poinformowały, że zapadła już decyzja o wejściu jednego z liderów opozycji Benny’ego Gantza do rządu. Na czas wojny premier Netanjahu, minister obrony Yoav Gallant oraz właśnie Benny Gantz będą stanowić kierownictwo tymczasowego rządu. Pięciu polityków z partii Gantza ma też zostać ministrami bez teki. W ostatnich miesiącach koalicja i opozycja w Izraelu toczyły bardzo ostre spory wokół planowanej przez rząd reformy sądownictwa. Można się spodziewać, że te spory ustaną na czas wojny. W najbliższym czasie Izrael najprawdopodobniej rozpocznie inwazję lądową w Gazie. Przy granicy z palestyńską enklawą zgromadzono już dziesiątki tysięcy żołnierzy. W sobotnim szturmie Hamasu na Izrael zginęło ponad 1200 osób oraz półtora tysiąca fanatycznych bojowników Hamasu. W dotychczasowych izraelskich nalotach na Gazę zginęło z kolei ponad tysiąc Palestyńczyków.





