Podczas audiencji generalnej, papież Franciszek powiedział, że konflikt pomiędzy Izraelem, a Hamasem, „przekroczył granicę wojny i stał się terroryzmem”. Ojciec Święty spotkał się dziś z krewnymi osób, uprowadzonych przez ekstremistów z Hamasu, oraz z rodzinami Palestyńczyków ze Strefy Gazy.
Każda z tych dwóch grup miała własny czas na rozmowę z papieżem Franciszkiem. Ojciec Święty powiedział, że podczas tych spotkań zobaczył cierpienie zarówno rodzin uprowadzonych Izraelczyków, jak i Palestyńczyków, uwięzionych w ogarniętej wojną Strefie Gazy. Papież Franciszek mówił, że wojny powodują cierpienie, ale – jak podkreślił – to, co się dzieje na Bliskim Wschodzie „nie jest wojną, tylko terroryzmem”. Podczas spotkania z wiernymi na Placu Świętego Piotra, papież wezwał do modlitwy za Palestyńczyków i Izraelczyków, aby „obie strony nie dały się ponieść zapalczywości, która na końcu zabija wszystkich”. Nad ranem Izrael i Hamas porozumiały się w sprawie kilkudniowego zawieszenia broni w Gazie. Oznacza to, że w najbliższym czasie na kilka dni ustaną walki, a wolność odzyska 50 spośród 240 zakładników, uprowadzonych przez Hamas 7 października. Podczas ataku ekstremistów z Hamasu półtora miesiąca temu zginęło 1 200 Izraelczyków. W akcjach odwetowych, prowadzonych od tamtej pory w Strefie Gazy zginęło – według władz palestyńskich- ponad 14 tysięcy osób, w tym ponad 5,8 tysiąca dzieci i prawie 4 tysiące kobiet.





