Prezydent USA zapowiedział, że Stany Zjednoczone w najbliższym czasie rozpoczną transport pomocy humanitarnej dla Strefy Gazy drogą powietrzną. Joe Biden przekazał, że pierwsze zrzuty będą miały miejsce „w najbliższych dniach”.
„Nie może być żadnych wymówek, ponieważ prawda jest taka, że pomoc płynąca do Strefy Gazy jest niewystarczająca, życie niewinnych ludzi oraz dzieci jest zagrożone”- mówił Joe Biden przed spotkaniem z premier Włoch Giorgią Meloni. Prezydent USA zapowiedział również, że „rozważy możliwość” utworzenia korytarza morskiego, który umożliwiłby dostarczenie do enklawy dużych ilości pomocy humanitarnej. Doradca prezydenta USA John Kirby poinformował, że pierwsze zrzuty pomocy dla Strefy Gazy będą zawierały żywność. Podkreślił jednocześnie, że rozmowy o ewentualnym stworzeniu morskiego korytarza będą dotyczyły współpracy z Cyprem, który miałby być pośrednikiem w pomocy humanitarnej dla enklawy. Wczoraj na północy Strefy Gazy izraelskie wojsko otworzyło ogień do osób czekających w kolejce po pomoc humanitarną. Palestyńskie ministerstwo zdrowia poinformowało, że w ataku zginęło 104 cywilów, a 760 zostało rannych. Źródła izraelskie, na które powołuje się agencja Reuters, twierdzą, że żołnierze otworzyli ogień do tłumu czekającego na wydanie pomocy humanitarnej, gdyż „poczuli się zagrożeni”. Oficjalnie Izrael nie wziął odpowiedzialności za atak. W wydanym oświadczeniu dowództwo izraelskie stwierdza, że kilkadziesiąt osób zostało rannych, gdy ludzie, otaczający ciężarówkę z pomocą humanitarną w pobliżu miasta Gaza, zaczęli „przepychać się i deptać po sobie”. Strona izraelska zastrzegła jednocześnie, że bada okoliczności zdarzenia. Rzecznik armii izraelskiej oświadczył wcześniej, że nie ma wiedzy na temat jakiegokolwiek ostrzału w rejonie miasta Gaza.





