Osoby odpowiedzialne za zamieszki na wczorajszym proteście rolników powinny być pociągnięte do odpowiedzialności – powiedział premier Donald Tusk. Szef rządu odniósł się do zamieszek, do jakich doszło w takcie manifestacji przed Sejmem. Premier powiedział, że ci którzy złamali prawo – chociażby powodując obrażenia u policjantów – muszą za to odpowiedzieć.
To nie są dla mnie manifestujący – ocenił szef rządu. Premier dodał, że w najbliższa sobotę – kiedy będzie się spotykał z przedstawicielami rolniczych organizacji – nie będzie prowadził negocjacji. Będzie to spotkanie, na którym będzie chciał opowiedzieć rolnikom, co udało mu się omówić na unijnym forum jeśli chodzi o zmiany z Zielonym Ładzie. „Postulaty, które brzmią 'precz z Zielonym Ładem’, 'zablokować Ukrainę;. są dla mnie nie do zaakceptowania” – podkreślił Donald Tusk. Dodał, że chce rozmawiać o tym, jak zmieniać zapisy, aby były one dobre dla rolników. Szef rządu zaznaczył, że ważnym obszarem rozmów z rolnikami będzie tez kwestia tego, jak rozmawiać z Ukrainą, aby na wymianie handlowej z naszym wschodnim sąsiadem jak najmniej ucierpieli właśnie polscy rolnicy. Premier o problemach rolniczego środowiska będzie rozmawiał dziś w Bukareszcie przy okazji spotkania z premierem i prezydentem Rumunii. W ramach zjazdu Europejskiej Partii Ludowej, do której należy też Koalicja Obywatelska – będą obecni przedstawiciele Komisji Europejskiej. Premier Donald Tusk zamierza wykorzystać to forum do rozmów o zmianach w Zielonym Ładzie oraz nowej polityki unijnej jeśli chodzi o handel z Ukrainą.





